Logo 50Radiogiornale Radio Vaticana
Redazione +390669884602 | +390669884565 | e-mail: sekpol@vatiradio.va

2007-11-24

Papież i Stolica Apostolska

  • Konsystorz publiczny - kreowanie 23 nowych kardynałów
  • Nowy polski kardynał Stanisław Ryłko - wywiad
  • Watykan: kardynałowie o ekumenizmie i sytuacji Kościoła w świecie
  • Kościół na świecie

  • Ukraina: wspólna odezwa chrześcijan w 75. rocznię wielkiego głodu
  • Kościół w Polsce

  • Tarnów: wybory do rad parafialnych
  • Radom: zwołano II Synod Diecezjalny
  • Kultura i społeczeństwo

  • Liban: coraz większa groźba wojny domowej
  • Papież i Stolica Apostolska



    Konsystorz publiczny - kreowanie 23 nowych kardynałów

    ◊   Na znaczenie kolegium kardynalskiego dla dawania świadectwa jedności i powszechności Kościoła wskazał Papież, włączając do niego 23 nowych purpuratów. Zwrócił uwagę, że kardynalat to służba i gotowość do cierpienia. Zwyczajny konsystorz publiczny miał formę liturgii słowa. W homilii Benedykt XVI przypomniał, że do tego grona swych najbliższych doradców i współpracowników chciał też zaliczyć bp. Ignacego Jeża. Jednak na krótko przed nominacją Bóg powołał go do siebie, dając mu o wiele lepszą koronę wiecznej chwały w Chrystusie – powiedział Ojciec Święty. Podkreślił, że powszechność, katolickość Kościoła dobrze odzwierciedla obecność w kolegium kardynalskim przedstawicieli Kościoła z całego świata.
     
    „Myślę teraz z miłością o wspólnotach powierzonych waszej pieczy – zwłaszcza o tych najbardziej doświadczanych cierpieniem i różnego rodzaju wyzwaniami czy trudnościami – mówił Papież. Wśród nich jakże by nie spojrzeć czule i z niepokojem na drogie wspólnoty chrześcijańskie w Iraku? Ci nasi bracia i siostry w wierze doświadczają na własnej skórze dramatycznych następstw przeciągającego się konfliktu. Żyją obecnie w szczególnie delikatnej sytuacji politycznej. Powołując do kolegium kardynałów patriarchę Kościoła chaldejskiego, zamierzałem wyrazić w konkretny sposób moją bliskość duchową i miłość względem tych ludzi. Pragniemy razem, czcigodni, drodzy bracia, potwierdzić solidarność całego Kościoła z chrześcijanami tej umiłowanej ziemi. Wzywamy, by wypraszać u Boga miłosiernego dla wszystkich tamtejszych ludów nadejście gorąco oczekiwanego pojednania i pokoju”.

    Papież zwrócił uwagę, że każdy prawdziwy uczeń Chrystusa może aspirować tylko do tego, by mieć udział w Jego męce, nie domagając się wynagrodzenia. Dla chrześcijanina prawdziwa wielkość nie polega na tym, by panować, ale służyć.

    „Drodzy bracia! Kiedy zostajecie włączeni w skład Kolegium Kardynalskiego, Pan wymaga od Was i powierza wam posługę miłości do Boga, do Jego Kościoła, do braci – przypomniał Ojciec Święty. Miłości z najwyższym, bezwarunkowym oddaniem, aż do przelania krwi, o czym mówi formuła wygłaszana przy nałożeniu biretu kardynalskiego i czerwień szat, które nosicie”.

    Przewijający się przez papieską homilię motyw znoszenia prześladowań dla Chrystusa pojawił się też w modlitwie wiernych. Powierzano w niej tych, którzy jeszcze cierpią z powodu wyznawania chrześcijańskiej wiary, by doświadczyli siły wspólnoty Kościoła i mogli zbierać w radości to, co siali w cierpliwości.

    Uroczystość odbyła się w bazylice watykańskiej, dokąd została przeniesiona z obawy przed burzą, która rzeczywiście nadciągnęła nad Rzym wkrótce po zakończeniu ceremonii. Stąd wielu wiernych nie zmieściwszy się w świątyni było zmuszonych pozostać na Placu św. Piotra. Benedykt XVI wyszedł na zewnątrz, by pozdrowić ich po zakończeniu konsystorza.

    Na uroczystość, podczas której biret kardynalski otrzymał przewodniczący Papieskiej Rady ds. Laikatu abp Stanisław Ryłko, przybyło wielu gości z Polski, w tym kardynał prymas Józef Glemp:

    „Kreowanie nowych kardynałów zawsze jest wzruszające. Ja już przeżyłem 25 lat kardynalstwa, a każdy konsystorz doświadczam inaczej; i zawsze z takim uczuciem, że nasila się braterstwo” - mówił o swoich przeżyciach ks. Prymas. „Ceremonia pozdrowienia tworzy klimat braterstwa, i nie odczuwa się, czy dany purpurat jest czarny czy biały, czy z tego kraju czy innego. Wszyscy tworzą ten sam Kościół, gotowi są służyć Papieżowi i zbawieniu. Cieszymy się ogromnie, że wśród nowo kreowanych kardynałów jest Polak. Ks. abp Ryłko został kardynałem, idąc po szczeblach służby Kościołowi w Watykanie”. Kard. Glemp wyraził nadzieję, że nowy purpurat zaprezentuje się także w Polsce.

    Kościołem tytularnym kard. Ryłki będzie świątynia Serca Chrystusa Króla w rzymskiej dzielnicy Prati. Sam neopurpurat przyjął biret z wdzięcznością, jako nowy znak zaufania i życzliwości ze strony Benedykta XVI. Uważa to za wielki dar, do którego ciągle trzeba dorastać.

    „To wielkie wyróżnienie, ale też wielkie zadanie” – przyznał kard. Ryłko. „Kolegium kardynalskie jest rodzajem senatu Papieża, który wspomaga go na różne sposoby w pełnieniu misji wobec Kościoła powszechnego” – tłumaczył neopurpurat. Pierścień, jaki Ojciec Święty wręcza nowym kardynałom, jest znakiem zaślubin z Chrystusem i Kościołem, a tym samym nowym wezwaniem do wiernej miłości i ofiarnej służby. Modlę się więc o światło i moc Ducha Świętego, i oddaję całą moją dalszą posługę pod macierzyńska opiekę Maryi, Matki Kościoła, i Królowej Apostołów. Wszystkich słuchaczy Radia Watykańskiego proszę o modlitwę, abym do tego daru, jakim Ojciec Święty mnie obdarzył, umiał ciągle dorastać.”

    ak,tc/rv

    inizio pagina

    Nowy polski kardynał Stanisław Ryłko - wywiad

    ◊   Jednym z nowych członków kolegium kardynalskiego jest przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, abp Stanisław Ryłko. Jego biskupie hasło brzmi: „Lux mea Chrystus – moim światłem jest Chrystus”. Liczący 62 lata purpurat kierują dykasterią troszczącą się o wiernych świeckich od 2003 roku, ale pracę w niej podjął już w 1987 roku.

    RV: Eminencjo, jak Ksiądz Kardynał przyjmuje decyzję Benedykta XVI i związane z nią obowiązki?

    Kard. Stanisław Ryłko: Przyjmuję tę nominację przede wszystkim z wielką wdzięcznością, jako nowy znak zaufania i życzliwości ze strony Ojca Świętego, Benedykta XVI. Zdaję sobie sprawę, iż jest to wielki dar, do którego trzeba będzie ciągle dorastać - wielkie wyróżnienie, ale też i wielkie zadanie. Kolegium Kardynalskie jest rodzajem “Senatu” Papieża, który wspomaga go na różne sposoby w pełnieniu jego misji wobec Kościoła Powszechnego. Pierścień, jaki Ojciec Święty wręcza nowym kardynałom, jest znakiem nowych zaślubin z Chrystusem i Kościołem, a tym samym nowym wezwaniem do wiernej miłości i ofiarnej służby. Modlę się o światło i moc Ducha Świętego i oddaję całą moją dalszą posługę Kościołowi pod macierzyńską opiekę Maryi, Matki Kościoła i Królowej Apostołów.

    RV: Przez szereg lat współpracował Ksiądz Kardynał ze Sługą Bożym Janem Pawłem II. Od kardynała Wojtyły otrzymał Eminencja święcenia kapłańskie, a od Jana Pawła II sakrę biskupią. Czego Ksiądz Kardynał nauczył się od Jana Pawła II?

    Kard. Stanisław Ryłko: Począwszy od czasów kleryckich, w Seminarium Duchownym w Krakowie, całe moje życie kapłańskie związane jest z osobą kard. Wojtyły a później Ojca Świętego Jana Pawła II. Uważam to za wielki dar Opatrzności, za który stale Bogu dziękuję i ciągle z niepokojem zadaję sobie pytanie, na ile potrafiłem go w swoim kapłańskim i biskupim życiu wykorzystać... Nie tylko udzielił mi On wszystkich święceń, łącznie z pełnią kapłaństwa w biskupstwie, ale był przede wszystkim niedościgłym wzorem Kapłana i Pasterza rozmiłowanego w Chrystusie i w Kościele. Sobór Watykański II mówi o “ojcostwie sakramentalnym” biskupa wobec swoich kapłanów: w tym sensie w osobie Jana Pawła II widziałem zawsze prawdziwego Ojca. A trzyletni okres pracy w Watykańskim Sekretariacie Stanu, kiedy bezpośrednio współpracowałem z Janem Pawłem II, uważam za najważniejszy w moim kapłańskim życiu...

    RV: Od jak dawna interesują Księdza Kardynała zagadnienia udziału katolików świeckich w życiu Kościoła? Jaki wpływ miały one na podjęcie pracy w Papieskiej Radzie d.s. Świeckich?

    Kard. Stanisław Ryłko: Również i tutaj historia mojego kapłaństwa związana jest z osobą kard. Karola Wojtyły. Wszyscy kapłani krakowscy mojej generacji byli zafascynowani jego bardzo bezpośrednim, braterskim, życzliwym stylem relacji ze świeckimi. Kard. Wojtyła był też założycielem i pierwszym Przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski do spraw Apostolstwa Świeckich. Po jego wyborze na Stolicę Świętego Piotra, przewodnictwo w tej Komisji objął kard. Franciszek Macharski, powołując mnie na jej sekretarza. Funkcję tę sprawowałem przez osiem lat, aż do mojego wyjazdu do Rzymu w 1987 roku. Praca w tej Komisji, gdzie tak żywe było dziedzictwo myśli kard. Wojtyły, była dla mnie prawdziwą szkołą soborowej teologii laikatu. Wysyłając mnie do Rzymu, do pracy w Papieskiej Radzie do spraw Świeckich, kard. Macharski z pewnością miał na uwadze wszystkie te okoliczności.

    RV: Przez szereg lat był Ksiądz Kardynał odpowiedzialny w tej dykasterii za młodych, w tym organizację Światowych Dni Młodzieży. Dlaczego ta praca wydaje się Eminencji tak ważna?

    Kard. Stanisław Ryłko: Jednym z ważnych obszarów działalności Papieskiej Rady do spraw Świeckich jest troska o młodzież, wyrażająca się w organizacji Światowych Dni Młodzieży. Światowe spotkania młodych z Papieżem, zrodziły się z wielkiej miłości Jana Pawła II do młodych. Wszyscy pamiętamy jego słowa wypowiedziane w dniu inauguracji Pontyfikatu w roku 1978: “Wy jesteście nadzieją Kościoła, wy jesteście moją nadzieją!”. W słowach tych zawarty był jak w zalążku cały program duszpasterstwa młodych jego długiego Pontyfikatu. Światowe Dni Młodzieży stały się wielkim darem dla Kościoła: w nich bowiem Kościół odkrywa ciągle na nowo swe młode oblicze, swoją młodość... Stały się także doskonałym narzędziem ewangelizacji młodych przez młodych, prawdziwymi “laboratoriami wiary” dla wielkich rzesz młodych ludzi na wszystkich kontynentach. Osobiście wiele uczę się od młodych w czasie tych światowym spotkań: uczę się przede wszystkim radości i entuzjazmu wiary. Poza tym, młodzi są bardzo wymagający wobec swoich duszpasterzy, a praca z nimi zmusza do nieustannego wysiłku duszpasterskiego, do szukania ciągle nowych dróg głoszenia im Chrystusa: jest to doskonałe lekarstwo przeciw rutynie i łatwiźnie duszpasterskiej...

    RV: W Kościele istnieje bardzo wiele ruchów i organizacji laikatu. Czy któreś z nich są Księdzu Kardynałowi szczególnie bliskie?

    Kard. Stanisław Ryłko: Dzisiaj w Kościele szczególnie ważną rolę odgrywają ruchy kościelne i nowe wspólnoty, które rozwijają się bardzo dynamicznie. Jan Paweł II widział w nich “dar Ducha Świętego i znak nadziei dla Kościoła i dla całej ludzkości”. Istotnie, są to nowe charyzmaty, którymi Duch Święty tak hojnie ubogaca Kościół w naszych czasach. Mają one niezwykłą moc formowania katolików dojrzałych, świadomych swojego powołania i swojej misji w Kościele i w świecie. Są to miejsca autentycznego spotkania z Chrystusem, który dogłębnie zmienia życie człowieka, czyniąc go zdolnym do podejmowania decyzji radykalnych w duchu Ewangelii. Dzięki nim rzesze katolików świeckich odkryły piękno bycia chrześcijaninem, zobaczyły, że naprawdę warto w życiu postawić na Chrystusa. Nasza dykasteria w ramach Stolicy Apostolskiej jest “wspólnym domem” dla wszystkich ruchów i stowarzyszeń. Każdy ruch jest ważny i ma do wypełnienia swoją misję, włączając się w duchu komunii i współpracy w życie Kościoła, to znaczy w życie naszych diecezji i parafii. Są to niezastąpione dzisiaj narzędzia nowej ewangelizacji.

    RV: Ludzie świeccy czują się niekiedy w Kościele niedowartościowani. Na co powinni być wrażliwi duszpasterze, aby ten stan zmienić?

    Kard. Stanisław Ryłko: Święty Augustyn powiedział kiedyś do swoich wiernych: “Dla was jestem Biskupem, a z wami chrześcijaninem”. Myślę, że słowa te są decydujące dla właściwego ustawienia relacji kapłanów ze świeckimi w ramach parafii i diecezji. Chodzi o uszanowanie obydwu powołań wraz z ich specyfiką: powołania kapłańskiego i powołania świeckich. W tej relacji kapłan nie może zapominać że jest kapłanem (jest dla...), i nie może też zapominać, iż nie przestał być chrześcijaninem (jestem z wami...). Należy też podkreślić, że ta relacja usytuowana jest w obrębie tajemnicy Kościoła, który jest wspólnotą organiczną, gdzie każdy członek - jak w ludzkim ciele - ma do spełnienia własne zadanie dla dobra całości. Relacje kapłan - świeccy muszą się budować na gruncie wzajemnej współodpowiedzialności za Kościół i jego misję oraz na gruncie autentycznej miłości do Kościoła. Wyrazi się to w głębokim poczuciu wspólnotowego “my” w naszych parafiach. Dlatego kapłani powinni chętniej dzielić się z wiernymi odpowiedzialnością za życie wspólnot parafialnych, powierzając im zadania, które na mocy powołania chrzcielnego mogą i powinni wypełniać. Takie ustawienie relacji kapłanów i świeckich pozwoli uniknąć zachowań autorytarnych i paternalistycznych - ze strony kapłanów, jak i postaw obojętności lub wygodnej bierności - ze strony świeckich. Jan Paweł II zostawił nam, duszpasterzom również pod tym względem niedościgły wzór stylu odniesienia do ludzi świeckich: stylu pełnego zaufania, szacunku i ojcowskiej miłości.

    RV: Jakie zadania uznaje Ksiądz Kardynał za priorytetowe w działalności Papieskiej Rady do spraw Świeckich? Które z nich wymagają szczególnej modlitwy Kościoła?

    Kard. Stanisław Ryłko: Praca w Papieskiej Radzie ds. Świeckich to szczególne doświadczenie Kościoła. W naszej działalności mamy zdecydowanie dwa priorytety: stowarzyszenia i nowe ruchy świeckich oraz młodzież, to znaczy Światowe Dni Młodzieży. To są równocześnie dwa wielkie znaki nadziei dla całego Kościoła naszych czasów. Dzisiaj zbyt dużo uwagi poświęca się tzw. “prorokom nieszczęść”, jak ich mawiał Paweł VI. Mnożą się analizy i diagnozy sytuacji wiary w dzisiejszym społeczeństwie tchnące wielkim pesymizmem czy wręcz jakimś katastrofizmem. Nie neguję istnienia problemów, a uważam, iż nie możemy być ślepi na dobro jakie dzieje się w Kościele i w świecie. Duch Święty wcale nie przestał działać w naszych czasach! Ruchy kościelne pokazują, że pomimo postępującego procesu sekularyzacji, w życiu wielu świeckich dokonał się dzisiaj wielki “skok jakościowy”, gdy idzie o przeżywanie wiary, radykalizm wyborów ewangelicznych, czy też zaangażowanie w misję ewangelizacyjną Kościoła. Nie brak wśród świeckich objawów autentycznej dojrzałości chrześcijańskiej i świadectw prawdziwej świętości. Rośnie też nowe pokolenie młodzieży, nazywane często “pokoleniem Jana Pawła II”, którego nie zadowala konsumpcyjny styl życia narzucony przez współczesną kulturę, które szuka głębszego sensu swej egzystencji i znajduje go w Chrystusie, w Ewangelii, w Kościele. Tym dwom ważnym znakom nadziei staramy się służyć w Papieskiej Radzie ds. Świeckich i dawać o nich świadectwo.

    Rozmawiał: o. Stanisław Tasiemski OP


    inizio pagina

    Watykan: kardynałowie o ekumenizmie i sytuacji Kościoła w świecie

    ◊   Piątkowe spotkanie kardynałów poprzedzające konsystorz zdominowane zostało przez kwestię ekumenizmu. W dyskusji po referacie przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan poszerzono tę perspektywę o dialog z innymi religiami. Głos zabrało w sumie 16 kardynałów. W trakcie wymiany opinii zauważono pewne ocieplenie relacji z islamem, czego znakiem był list 138 uczonych muzułmańskich do Papieża oraz wizyta w Watykanie króla Arabii Saudyjskiej. Mówiono jednocześnie o trudnościach, jakich doznaje wiara chrześcijańska w zsekularyzowanym świecie oraz o związanej z tym potrzebie nowej ewangelizacji. Pozytywnym sygnałem jest odnowa działalności misyjnej na terenie Ameryki Łacińskiej po majowej konferencji biskupów regionu w Aparecidzie w Brazylii.

    W czasie spotkania modlitwy i refleksji kardynałowie poruszyli także takie kwestie jak: stan życia konsekrowanego i formacji seminaryjnej, sytuacja katolików w Chinach, zaangażowanie Kościoła na rzecz pokoju, rozbrojenia i walki z nędzą, organizacja międzynarodowego kongresu eucharystycznego i Roku św. Pawła oraz popularyzacja prasy katolickiej, w szczególności „L’Osservatore Romano”. Całość zakończyło podsumowanie obrad przez Ojca Świętego. Benedykt XVI podziękował kardynałom za wkład w dyskusję oraz poinformował o zbliżającej się publikacji jego nowej encykliki. Jej temat – chrześcijańska nadzieja – ma stanowić odpowiedź na najgłębsze oczekiwania naszych współczesnych.

    tc/rv

    inizio pagina

    Kościół na świecie



    Ukraina: wspólna odezwa chrześcijan w 75. rocznię wielkiego głodu

    ◊   Wielki głód był jedną z najstraszniejszych tragedii w dziejach Ukrainy i całej ludzkości. Na przełomie lat 1932-33 w ciągu kilku miesięcy zamorzono głodem więcej Ukraińców, niż zginęło ich podczas II wojny światowej. Ten sztuczny głód został celowo wywołany przez ówczesne władze sowieckie – przypomina Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych w oświadczeniu z okazji rozpoczynających się obchodów 75-lecia tragedii. Wydali je w Kijowie zwierzchnicy katolików obu obrządków, trzech Cerkwi prawosławnych – patriarchatu kijowskiego, metropolii kijowskiej zależnej od Moskwy i Kościoła autokefalicznego – oraz 5 wspólnot protestanckich. Widnieją też na nim podpisy głównego rabina Kijowa, dwóch muzułmańskich muftich i prezesa Ukraińskiego Towarzystwa Biblijnego. Ze strony katolickiej dokument podpisali: greckokatolicki arcybiskup większy, kard. Lubomyr Huzar, i zastępca przewodniczącego episkopatu obrządku łacińskiego, bp Marcjan Trofimiak.

    Zwierzchnicy religijni wzywają, by w każdym ukraińskim mieście i wiosce pojawił się znak upamiętniający wielki głód. Trzeba rzetelnego naukowego opracowania wszelkich świadectw i dokumentów na ten temat. Władze państwowe i samorządowe muszą zrobić wszystko, by prawda o wielkim głodzie była powszechnie znana na Ukrainie i za granicą. Ta prawda winna zjednoczyć Ukraińców. Naród zapominający przeszłość skazany jest bowiem na to, by swej przyszłości szukać po omacku – podkreślają zwierzchnicy ukraińskich Kościołów i organizacji religijnych. Przyłączają się też do ogólnoukraińskiej akcji zapalania świec pamięci tej tragedii.

    Chrześcijanie różnych wyznań rozpoczęli 24 listopada rocznicowe obchody panichidą, czyli nabożeństwem żałobnym w kijowskim soborze Mądrości Bożej. Udział wzięli m.in. prezydent Wiktor Juszczenko i pełniący obowiązki premiera Wiktor Janukowycz. Popołudniowy program obejmuje marsz ulicami Kijowa do pomnika ofiar wielkiego głodu. Ich liczbę oblicza się na 7 do 10 mln.

    ak/ RISU


    inizio pagina

    Kościół w Polsce



    Tarnów: wybory do rad parafialnych

    ◊   Wierni diecezji tarnowskiej wybiorą w najbliższą niedzielę, 25 listopada swoich przedstawicieli do rad parafialnych. Ich zadaniem jest wspomaganie księży w podejmowaniu inicjatyw ewangelizacyjnych i uzupełnianie ich opinii w sprawach dotyczących życia parafii - podkreśla ks. Wiesław Piotrowski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.

    „Rada duszpasterska służy pomocą księdzu proboszczowi w sprawach, do których on nie może dotrzeć. Osoby świeckie działające w radzie parafialnej inspirują księdza proboszcza do podejmowania nowych inicjatyw, pomagają mu w organizowaniu życia duszpasterskiego” – powiedział ks. Piotrowski.

    Rady istnieją w tej diecezji od trzech kadencji, z których każda trwa pięć lat. Spośród nowych radnych parafialnych zostaną wyłonieni przedstawiciele do diecezjalnej rady duszpasterskiej. Będzie ona doradzać biskupowi tarnowskiemu, Wiktorowi Skworcowi w rządzeniu diecezją.

    M. Kosiec OP, KAI

    inizio pagina

    Radom: zwołano II Synod Diecezjalny

    ◊   Biskup radomski Zygmunt Zimowski zwołał na rok 2008 II Synod Diecezjalny. Ma on służyć refleksji nad współpracą duchownych ze świeckimi i stanem diecezjalnych duszpasterstw. Wprawdzie Synod rozpocznie się w przyszłym roku, ale już teraz postanowiono rozpocząć do niego przygotowania - powiedział ks. Sławomir Fundowicz, kanclerz radomskiej kurii.

    „Pierwszy wymiar tych przygotowań do synodu ma charakter duchowy. Każda pierwsza niedziela miesiąca będzie poświęcona modlitwie w intencji synodu. W każdej parafii do modlitwy powszechnej będzie włączona intencja dotycząca synodu. Będą również ogólnodiecezjalne spotkania modlitwy i refleksji” – powiedział ks. Fundowicz.

    Uroczyste zapowiedzenie obrad synodalnych odbędzie się w najbliższą niedzielę we wszystkich parafiach diecezji radomskiej. W liście pasterskim do wiernych, który zostanie odczytany we wszystkich kościołach diecezji, bp Zimowski wyraził nadzieję, że "Synod będzie ogólnodiecezjalną modlitwą".

    M. Kosiec OP, KAI


    inizio pagina

    Kultura i społeczeństwo



    Liban: coraz większa groźba wojny domowej

    ◊   Prosyryjski polityk, Emil Lahoud, zakończył kadencję prezydencką i opuścił pałac. Zgromadzony wczoraj parlament nie sprostał zadaniu wybrania jego następcy. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca - podaje z Bejrutu o. Paweł Bielecki-Kurysz OFMCap.

    „Były prezydent Libanu, Emil Lahoud, od północy powierzył troskę o kraj armii libańskiej, ogłaszając stan wyjątkowy. Premier Fouad Sinora stanowczo odrzuca ten dekret, i skontaktował się w tej sprawie z ministrem obrony narodowej oraz z szefem armii. Wojsko jednak nie dało jeszcze konkretnej odpowiedzi, kogo będą słuchać.” – informuje franciszkanin.

    „Premier podkreślił również, że jego rząd jest jak najbardziej legalny, aż do wyborów nowego prezydenta, czyli do dnia 30 listopada. Unia Europejska zaapelowała o dialog, aby uniknąć tragedii. Wiceminister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, stwierdził, że Liban jest blisko wojny domowej. Jego zdaniem siły ONZ w tym kraju są zagrożone przez grupy uzbrojonych ekstremistów, które będą chciały zdestabilizować kraj korzystając z tego, że do tej pory nie został wybrany prezydent” – mówi o. Paweł Bielecki-Kurysz.

    Premier Libanu Fouad Siniora przybył do siedziby patriarchatu maronitów w Bkerke. Na spotkaniu z kard. Nasrallahem Pierrem Sfeirem zapewnił o swoich staraniach, aby - zgodnie z przewidywaniami konstytucji - prezydentem Republiki został chrześcijanin - maronita.

    mj/RV


    inizio pagina