Logo 50Radiogiornale Radio Vaticana
Redazione +390669884602 | +390669884565 | e-mail: sekpol@vatiradio.va

2007-11-26

Papież i Stolica Apostolska

  • Papieska audiencja dla nowych kardynałów i ich gości
  • Spotkanie Ojca Świętego z Irakijczykami i prymasem Kanady
  • Zapowiedź wizyty Benedykta XVI w rzymskim szpitalu neurologicznym
  • Watykan: kongres duszpasterstwa bezdomnych
  • Kościół na świecie

  • Moskwa-Watykan: mroźna odwilż ekumeniczna
  • Arabia Saudyjska: chrześcijanom potrzeba wolności
  • Boliwia: apel o spokój społeczny
  • Chile: biskupi o kwestiach społecznych
  • Urugwaj: skąd "nie" dla aborcji?
  • Kościół w Polsce

  • Warszawa: powstanie Centrum Opatrzności Bożej
  • Caritas Polska – spektrum działalności
  • Kultura i społeczeństwo

  • Argentyna: narkotyk znaczy śmierć
  • Filipiny: bieda na wsi
  • Papież i Stolica Apostolska



    Papieska audiencja dla nowych kardynałów i ich gości

    ◊   Sobotni (z 24 listopada) konsystorz z mianowaniem 23 członków Kolegium Kardynalskiego i niedzielna (25 listopada) Msza koncelebrowana z nimi przez Papieża to nadzwyczajne doświadczenie katolickości Kościoła. Kardynałowie są powołani, by – czy to w Kurii Rzymskiej, czy w diecezjach na całym świecie – szczególnie uczestniczyć w trosce Biskupa Rzymu o Kościół powszechny. Benedykt XVI zwrócił na to uwagę, przyjmując dziś (26 listopada) świeżo kreowanych purpuratów z ich krewnymi oraz innymi osobami przybyłymi z tej okazji do Rzymu. Zapewniając nowych kardynałów o modlitwie prosił, by wspierali go zawsze swym ludzkim i duszpasterskim doświadczeniem.

    „Bardzo liczę na wasze cenne wsparcie, bym mógł jak lepiej pełnić posługę całemu ludowi Bożemu. Potrzebuję tego wsparcia. A wam, drodzy bracia i siostry, którzy ich z miłością otaczacie, raz jeszcze dziękuję za udział w różnych momentach liturgicznych konsystorza. Módlcie się dalej za nich i za mnie, by zawsze silna była komunia pasterzy Kościoła z Papieżem – tak, aby dawać całemu światu świadectwo Kościoła wiernego Chrystusowi i gotowego z proroczą odwagą iść naprzeciw oczekiwaniom oraz duchowym potrzebom ludzi naszych czasów”.

    Poszczególnych purpuratów i osoby im towarzyszące Ojciec Święty pozdrowił w różnych językach, w tym po polsku. Słuchaj Papieża:

    „Pozdrawiam Kardynała Stanisława Ryłkę i jego gości – powiedział Ojciec Święty. Jemu dziękuję za wszystko, co robi na rzecz udziału świeckich w życiu Kościoła i życzę wielu łask. Was wszystkich polecam Bożej miłości i serdecznie wam błogosławię”.

    ak/ RV

    inizio pagina

    Spotkanie Ojca Świętego z Irakijczykami i prymasem Kanady

    ◊   Audiencja dla kardynałów i ich gości odbyła się w Auli Pawła VI. W przylegającej do niej sali Benedykt XVI spotkał się osobno z 30-osobową grupą Irakijczyków towarzyszących patriarsze chaldejskiemu Emmanuelowi III Delly’emu, który również otrzymał biret kardynalski podczas konsystorza.

    Ponadto na prywatnej audiencji Ojciec Święty przyjął kard. Marca Ouelleta. Arcybiskup Quebeku odbywa w ostatnim czasie szereg podróży, promując 49. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny. Odbędzie się on w dniach 15-22 czerwca przyszłego roku w stolicy francuskojęzycznej Kanady. Lokalny Kościół liczy na udział Papieża w tym wydarzeniu.

    tc/rv

    inizio pagina

    Zapowiedź wizyty Benedykta XVI w rzymskim szpitalu neurologicznym

    ◊   W najbliższą niedzielę (2 grudnia) Benedykt XVI odwiedzi prowadzony przez kawalerów maltańskich Szpital św. Jana Chrzciciela na peryferiach Rzymu przy drodze na międzynarodowe lotnisko Fiumicino. Głównym punktem wizyty w tym ważnym ośrodku neurologicznym będzie Msza św. sprawowana przed południem w pawilonie przylegającym do szpitala. Papież odwiedzi także specjalny oddział zajmujący się wybudzaniem pacjentów ze śpiączki.

    tc/rv

    inizio pagina

    Watykan: kongres duszpasterstwa bezdomnych

    ◊   Duszpasterstwu bezdomnych poświęcono rozpoczęty 26 listopada w Rzymie pierwszy Międzynarodowy Kongres o ludziach bez stałego miejsca zamieszkania. Zorganizowała go Papieska Rada do spraw Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących. Spotkanie, w którym uczestniczy około 50 osób reprezentujących 29 krajów, ma służyć wymianie doświadczeń oraz wskazaniu sposobów przywracania godności ludziom żyjącym na ulicy. Przy tej okazji przypomniano, że na całym świecie jest dziś około miliarda bezdomnych. O działaniach Kościoła wobec tej kategorii osób mówi sekretarz Papieskiej Rady do spraw Migrantów i Podróżujących, abp Agostino Marchetto:

    „Kościół odpowiada na potrzeby bezdomnych nie tylko udzielając im podstawowej pomocy, ale także starając się dostrzec w każdej osobie Chrystusa, pobudzając i uznając w ten sposób ich ludzką godność. Stara się też pomóc bezdomnym w dostrzeżeniu bogactwa Ewangelii Jezusa Chrystusa oraz sakramentów zbawienia. Kościół jest świadom, że każdy żyjący na ulicy to nie tylko jednostka pozbawiona miejsca schronienia, ale także osoba żyjąca z dala od ogniska domowego. Zdaje sobie sprawę z wynikających stąd negatywnych następstw. Oznacza to pomoc danej osobie, nie tylko w celu zaradzenia jej najbardziej podstawowym potrzebom, ale także po to, by pozwolić jej na uczestniczenie w sposób pełny i godny w rodzinie ludzkiej, a tam gdzie to jest możliwe, także w rodzinie Kościoła”.

    st/RV

    inizio pagina

    Kościół na świecie



    Moskwa-Watykan: mroźna odwilż ekumeniczna

    ◊   Coraz bardziej nikłe są szanse na spotkanie Papieża z Patriarchą moskiewskim w najbliższym czasie. Szef sekretariatu do spraw kontaktów międzychrześcijańskich Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Patriarchatu Moskiewskiego, ks. Igor Wyżanow, odrzucił wszelkie spekulacje prasowe na ten temat. Były one związane z wypowiedzią kard. Waltera Kaspera, który stwierdził, że spotkanie takie polepszyłoby stosunki między prawosławnymi i katolikami.

    „Oświadczenia, jakie składają przedstawiciele Watykanu dla prasy, są ich kontaktami z prasą, a nie z prawosławnymi. Jeśli chcą coś nam powiedzieć, to niech mówią nam bezpośrednio. My nie potrzebujemy takich instrumentów, żeby dawać sobie sygnały” – powiedział przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego.

    Dodał, że dziennikarze, poszukując sensacji, nie wnikają w istotę problemów i „jest to ich problem, a nie Kościołów prawosławnego i rzymskokatolickiego”. Ks. Igor Wyżanow ponownie potwierdził możliwość spotkania Papieża z Patriarchą, ale po spełnieniu kilku warunków. Zaliczył do nich rozwiązanie napiętej sytuacji między grekokatolikami i prawosławnymi na Zachodniej Ukrainie oraz „ostateczne uregulowanie problemu działalności duchowieństwa katolickiego na terenie Rosji i krajów WNP, żeby prowadzone przez nich duszpasterstwo dotyczyło tylko katolików, a nie było misją wobec prawosławnych”.


    W. Rater, Moskwa

    inizio pagina

    Arabia Saudyjska: chrześcijanom potrzeba wolności

    ◊   O zapewnienie większej swobody i bezpieczeństwa chrześcijanom w Arabii Saudyjskiej oraz możliwość odwiedzania tego kraju przez księży katolickich zaapelował bp Paul Hinder. Pochodzący ze Szwajcarii, a rezydujący na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wikariusz apostolski Arabii zareagował na list otwarty 138 uczonych muzułmańskich do Papieża i przywódców chrześcijan na całym świecie z 13 października b.r. Stwierdzili oni, że chrześcijanie i muzułmanie oddają cześć temu samemu Bogu, proklamując prymat miłości Boga i bliźniego. Obecnie spodziewana jest listowna odpowiedź Ojca Świętego na muzułmańskie przesłanie.

    Zdaniem bp. Hindera należy wyjaśnić, czy owa miłość Boga i bliźniego jest tak samo rozumiana w obydwu religiach. Zaznaczył, że chrześcijanie wiążą miłość bliźniego z poszanowaniem godności człowieka oraz uznaniem jego prawa do wolności. Nie wolno zapominać, że miłość bliźniego oznacza również miłość nieprzyjaciół także, jeśli wyznają oni inną religię. Wikariusz apostolski Arabii powiązał ten problem z faktem, że uczeni muzułmańscy nie wspominają w swym liście o przedstawicielach judaizmu. „Czyż nie stracono w tym przypadku wspaniałej okazji?”– pyta bp Hinder. Jednocześnie zaznacza, że dla chrześcijan Chrystus nie jest jednym z wielu proroków, ale żywym Synem Boga w łączności Trójcy Świętej. Zachęca sygnatariuszy listu, aby w świetle wystosowanego półtora miesiąca temu pisma zrewidowali swoje wcześniejsze oświadczenia, w których dominował ton konfrontacji.

    W Arabii Saudyjskiej, na powierzchni siedmiokrotnie większej od Polski mieszka niemal 28 mln osób. W tej muzułmańskiej monarchii nie ma wolność religijna, a obywatele muszą wyznawać islam. Nie wolno praktykować publicznie jakiekolwiek innej religii. Jest tam jednak ponad 1 mln katolików (1,2 mln). Są to w większości robotnicy przybyli z Filipin.

    st/CNA

    inizio pagina

    Boliwia: apel o spokój społeczny

    ◊   O pokój i pojednanie zaapelowali 25 listopada biskupi Boliwii w związku z krwawymi rozruchami, związanymi z przyjęciem (24 listopada) przez zgromadzenie ustawodawcze tekstu globalnego nowej konstytucji. Został on zaaprobowany jedynie głosami zwolenników socjalistycznego prezydenta Evo Moralesa. W zamieszkach, skoncentrowanych głównie w trzecim co do wielkości boliwijskim mieście Sucre, poniosło już śmierć kilka osób, a co najmniej 200 zraniono.

    Biskupi Boliwii od samego początku procesu tworzenia nowej ustawy zasadniczej wypowiadali się na temat zasad, jakie winna ona respektować. 23 listopada – w przeddzień uchwalenia projektu – kolejny raz wezwali do autentycznego dialogu społecznego. W komunikacie sekretariatu generalnego konferencji episkopatu podkreślono wówczas, że podtrzymywanie atmosfery konfrontacji jest nieodpowiedzialne. Niestety znowu polała się krew. Stąd nowy apel biskupów o respektowanie życia i godności każdego człowieka, o dialog i pojednanie.

    ak/ RG

    inizio pagina

    Chile: biskupi o kwestiach społecznych

    ◊   Do rozwiązywania konfliktów i wypracowywania umów społecznych w duchu dialogu, demokratycznej partycypacji i współodpowiedzialności biskupi Chile zachęcili uczestników życia publicznego w tym kraju. Na zakończenie obrad episkopatu wydano komunikat, w którym znalazły się odniesienia do aktualnych kwestii, jak konflikty pracownicze czy reforma szkolnictwa. Biskupi przypomnieli, że warunkiem właściwych i skutecznych rozwiązań społecznych bolączek jest nie tylko podejmowanie decyzji czy negocjowanie umów, ale także pamiętanie o dobru wspólnym i sprawiedliwości. Dotyczy to zarówno rządzących, jak i strony społecznej.

    Chilijski Kościół jest zaniepokojony obniżaniem się stopy życiowej wielu obywateli oraz szerzeniem się przemocy w codziennym życiu. Zdaniem biskupów nie wolno lekceważyć tych zjawisk, tłumacząc je nieuchronnością związaną z rozwojem. Za podstawowe wyzwanie społeczne episkopat Chile uznał szerzenie kultury pokoju i szacunku dla ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

    tc/rv

    inizio pagina

    Urugwaj: skąd "nie" dla aborcji?

    ◊   „Przeciwne aborcji stanowisko Kościoła nie bazuje wyłącznie na przesłankach religijnych, bowiem prawo istoty ludzkiej do narodzin jest wpisane w samą naturę człowieczeństwa”. Przypomnieli o tym biskupi Urugwaju. W wydanym po sesji plenarnej episkopatu komunikacie ustosunkowali się oni do parlamentarnych zabiegów o depenalizację tego procederu. Uchwalony przez urugwajski senat pakiet propozycji ustawowych zatytułowany „Zdrowie płciowe i reprodukcyjne” wzbudził liczne wątpliwości. Zawetowanie legalizacji aborcji zapowiedział prezydent Urugwaju.

    Biskupi przytaczają w swoim komunikacie szereg argumentów naukowych i prawnych uzasadniających stanowisko Kościoła w sprawie ochrony poczętego życia. Wskazują, że nawet zrozumiałe trudności związane z niechcianą ciążą nie są wystarczającym powodem pozbawienia życia mającej się narodzić istoty ludzkiej. „Legalizacja aborcji nie zmieni rzeczy złych w dobre” – wskazują biskupi przypominając moralne i społeczne konsekwencje zabicia dziecka w łonie matki.

    Urugwajski episkopat obradował także nad wypracowaniem planu duszpasterskiego opartego na wskazaniach V Konferencji Ogólnej Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Poparł też wysiłki Kościołów lokalnych na rzecz przezwyciężenia przygranicznego konfliktu z Argentyną o ulokowanie zakładów celulozowych nad graniczną rzeką Urugwaj.

    tc/rv

    inizio pagina

    Kościół w Polsce



    Warszawa: powstanie Centrum Opatrzności Bożej

    ◊   Na polach wilanowskich w Warszawie powstanie Centrum Opatrzności Bożej wraz ze Świątynią Opatrzności, miejscem pochówku wybitnych Polaków, oraz multimedialne muzeum Prymasa Tysiąclecia. O decyzji abp Kazimierza Nycza poinformował rzecznik prasowy metropolity warszawskiego ks. Jarosław Mrówczyński.

    Abp Nycz podkreśla, że „sytuacja dojrzała do tego, by w Warszawie powstało narodowe centrum jednoczące wszystkich Polaków. Naszym pragnieniem jest, by poza miejscem kultu religijnego było to także centrum kultury i życia społecznego Polaków. Rozwój Kościoła i narodu stanowi w Polsce jedność. Zdaję sobie sprawę, że mamy duże ambicje, ale jestem przekonany, że nam się uda”- stwierdził metropolita warszawski.

    Obecnie trwają konsultacje ze specjalistami. W nowym roku zaprezentowane zostaną projekty budowy Centrum oraz szczegóły dotyczące przeznaczenia poszczególnych jego części. Równocześnie wiosną nastąpi wyłonienie firmy w przetargu, spełniającym wymogi ustawy o zamówieniach publicznych. Umożliwi to włączenie się w powstawanie Centrum wszystkim osobom i instytucjom, które tego zechcą.

    W swoim komunikacie hierarcha przypomina również, że Świątynia Opatrzności ma być symbolem wdzięczności Narodu za odzyskanie wolności w 1989 r., za cały pontyfikat sługi Bożego Jana Pawła II oraz za życie i dzieło Prymasa Tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego.


    M. Kosiec OP, KAI


    inizio pagina

    Caritas Polska – spektrum działalności

    ◊   W Rzymie odbyły się w listopadzie warsztaty szkoleniowe włoskiej Caritas. Tym razem uczestniczyli w nich również przedstawiciele Caritas Polska. Dyrektora generalnego organizacji, ks. Mariana Subocza oraz z jej sekretarza, ks. Zbigniewa Sobolewskiego poprosiliśmy o nakreślenie głównych nurtów działalności.

    Czy można się było czegoś na tym włoskim szkoleniu nauczyć?

    Ks. M. Subocz: Tak, oczywiście. Pierwszy raz wzięliśmy udział w takich warsztatach. One zresztą będą trwały przez cały rok. Przede wszystkim poznaliśmy funkcjonowanie Caritas włoskiej i metody takich szkoleń. One są organizowane nie tylko dla duchownych, ale przede wszystkim dla świeckich współpracowników. W moim przekonaniu jest to bardzo ważne, gdyż później taka ekipa lepiej się rozumie.

    Czy otwierają się możliwości jakiejś współpracy, czy może raczej chodzi o lepsze poznanie się przez ten tok?

    Ks. M. Subocz: Oczywiście otwiera się możliwość współpracy. W grudniu przyjedzie do nas delegacja włoskiej Caritas, żeby tę współpracę omówić, przypatrzeć się, jak pracujemy i poznać nasze problemy. My z kolei, po roku szkolenia we Włoszech, będziemy chcieli wprowadzić pewne elementy i programy również do polskiej Caritas, także na poziomie diecezjalnym.

    Dzisiejsza rozmowa jest okazją do tego, aby w sposób bardziej systematyczny przedstawić działalność znanej w Polsce organizacji Caritas. Prowadzicie wiele programów - omówmy te główne. Czym są Indywidualne ścieżki kariery zawodowej”?

    Ks. Subocz: Ten program polega na tym, że Caritas diecezjalne współpracują z Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Szkolą ludzi niepełnosprawnych pomagając im znaleźć pracę. Najważniejsze jest to, że niepełnosprawni wyjdą ze swoich domów, zostaną przeszkoleni przez psychologa, przez pedagoga. Staną się bardziej otwarci i odważni, uwierzą w siebie. To im pomaga potem znaleźć pracę.

    Dużo jest takich osób korzystających z tego programu?

    Ks. M. Subocz: Wiele, choć nie mam w tej chwili przy sobie dokładnych danych. Duża liczba korzysta, choć nie wszyscy potem pracę znajdują. Ale pomagają później np. jako wolontariusze w diecezjalnych Caritas. Program jest otwarty dla wszystkich, jest określony od kiedy i do kiedy trwa. Najprawdopodobniej zakończy się w styczniu, choć mamy nadzieję na przedłużenie do czerwca przyszłego roku.

    Kolejny program: „Skrzydła”. On jest adresowany do dzieci...

    Ks. M. Subocz: Program „Skrzydła” ma przede wszystkim za zadanie wyrównać szanse. To znaczy ukierunkowany jest na pomoc dzieciom, niekoniecznie tym najzdolniejszym, ale ubogim, które żyją na wioskach, w dawnych środowiskach popegieerowskich i nie mają takich szans jak inne dzieci, np. zakupu podręczników. Często brakuje im nawet na ubranie. Caritas Polska objęła tym programem ponad 3 tys. dzieci. Ta liczba się zwiększa w zależności od tego, jakie mamy fundusze, jakich dobrodziejów czy sponsorów.

    Dobrodziejami okazują się również poszczególne grupy czy środowiska społeczne. W kolejny program – „Jestem przyjacielem” – angażują się artyści.

    Ks. M. Subocz: Są i takie programy. Artyści, poprzez sprzedawanie swych piosenek, ofiarują pewną sumę pieniędzy dla niepełnosprawnych. Wiele jest możliwości skorzystania potem z tego. To zależy również od inicjatywy poszczególnych diecezji.

    A „Kromka chleba”?

    Ks. M. Subocz: „Kromka chleba” łączy się z Tygodniem Miłosierdzia. Staramy się w nim przede wszystkim uwrażliwić na los ludzi bezdomnych, samotnych. Poprzez ten program chcemy wspomagać także stołówki, w których się dożywiają ludzie biedni.

    Dodajmy, że w październiku obchodziliśmy już 63. Tydzień Miłosierdzia. On mocno się już zakorzenił w polskiej tradycji pomagania. Czy zdołaliście już podsumować, co przyniósł tegoroczny Tydzień Miłosierdzia?

    Ks. M. Subocz: Jeszcze całkowicie tegoroczna edycja nie została podsumowana. Istotne jest, iż przypominał nam on, że wszyscy bez wyjątku jesteśmy zobowiązani do czynów miłosierdzia. Każdy człowiek został przez Boga zbawiony, każdy doświadcza miłosierdzia, każdy jest też zobowiązany, aby to miłosierdzie świadczyć szczególnie tym, którzy znaleźli się w trudniejszej sytuacji od nas. Tego drugiego człowieka po prostu trzeba zauważyć. W tym sensie duże owoce przyniosły konferencje, spotkania, festyny i inne akcje przeprowadzane w diecezjach.

    Pierwszym krokiem miłosierdzia jest zauważenie potrzeby drugiego. Okazuje się, że potrafimy te potrzeby dostrzegać także poza granicami Polski. Jedną z akcji prowadzonych za granicą przez Caritas Polska jest Woda dla ludności Al-Sangar”.

    Ks. Z. Sobolewski: Od kilku już lat Caritas w Polsce współpracuje z misjonarzami, zwłaszcza w Afryce i w Azji. W miarę możliwości staramy się pomagać im w budowie szpitali, czy też w utrzymywaniu szkół, dożywianiu dzieci. Jedną z takich ciekawych akcji jest właśnie zapewnianie wody pitnej poprzez wspieranie budowy wodociągów. Jest to akcja prowadzona przez Caritas Polska razem z ministerstwem Spraw Zagranicznych i przy współpracy z innymi Caritas europejskimi, m.in. ze Szwajcarii.

    Kolejną z akcji adresowanych pod kątem misji jest „Adopcja na odległość”...

    Ks. Z. Sobolewski: Jest to nasza odpowiedź na fakt, iż po tragedii tsunami z 2004 r. pozostało wiele sierot w Sri Lance, w Indonezji i w Indiach. Na czym polega ta „Adopcja na odległość”? Otóż Polacy „adoptują” konkretne dziecko przeznaczając systematycznie pewną sumę pieniędzy na jego utrzymanie: na zakup odzieży czy opłacenie czesnego w szkole. Pomimo, że od tsunami minęło już kilka lat, akcja ta wspaniale jest kontynuowana i się rozwija. Te dzieci piszą listy do swoich „adopcyjnych rodziców”, „rodzice” również im odpowiadają. Mieliśmy niedawno okazję rozmawiać z jednym z miejscowych biskupów, który bardzo pozytywnie ocenia rezultaty tej pracy. Przede wszystkim chodzi o zapewnienie domu tym dzieciom. Jest to też jakaś forma ich ochrony, gdyż większość z nich pozostawiona bez opieki najprawdopodobniej albo padłaby ofiarą handlarzy dziećmi, albo zeszłaby na drogę prostytucji.

    Pomoc, która jest udzielana przez Caritas opiera się w dużej mierze na otwartości ludzkich serc. Ktoś powiedział kiedyś: „żeby dzielić, trzeba mnożyć”. Jak pozyskujecie środki?

    Ks. Z. Sobolewski: Jest wiele tradycyjnych środków. To są kwesty organizowane przy różnych okazjach w kościołach, chociażby z racji Tygodnia Miłosierdzia, czy też święta Miłosierdzia Bożego. Ale największą grupą naszych darczyńców są osoby indywidualne, które chociaż może same niezbyt bogate, ale systematycznie wspierają naszą działalność poprzez wpłacanie drobnych sum pieniędzy i robią to najczęściej regularnie, wybierając konkretne programy, jakie pragną wesprzeć. Taką nowoczesną formą od niedawna praktykowaną przez nas jest chociażby zbiórka środków finansowych przy prowadzeniu różnych akcji za pomocą SMS-ów. Okazuje się, że ta forma trafia szczególnie do ludzi młodych. Wysyłając SMS pod numer 72902, który kosztuje tylko 2 złote, można wesprzeć jakąś konkretną akcję, albo działalność statutową. Co jest ciekawe, wiele osób, zwłaszcza młodych, przyzwyczajonych już do tych nowoczesnych form komunikowania się, z tej możliwości korzysta.
     
    Ks. M. Subocz: Chciałbym tutaj jeszcze dodać, że kto by chciał przesłać taki SMS to musi wpisać jeszcze słowo „pomagam”, nr 72902.
     
    Ks. Z. Sobolewski: Mamy też darczyńców instytucjonalnych. Tymi darczyńcami są samorządy, część pieniędzy pochodzi z grantów, o które się ubiegamy, np. z funduszy Unii Europejskiej. Uczymy się pisać programy, by wykorzystywać także te środki unijne na dofinansowanie, na rozwój naszej działalności. Ale jak powiadam, najważniejsi dla nas są darczyńcy indywidualni. Często są to osoby, którym, tak mówiąc kolokwialnie, nie przelewa się, ale jednak systematycznie starają się wspierać naszą działalność. Po prostu dzielą się swoim sercem i odrobiną tego, co posiadają.

    Przy końcu roku fiskalnego, też niejednokrotnie informujemy o możliwości odpisów podatkowych. Dużo osób z takiej formy pomocy korzysta?

    Ks. Z. Sobolewski: W Polsce możemy od 2004 roku odpisywać 1% od podatku, ofiarowując je na organizacje pożytku publicznego. Z tej formy korzysta co dwudziesty Polak uprawniony do takiego gestu. Bogu dzięki, w ubiegłym roku udało się nam uzyskać ponad 1.700.000 PLN, mówię tutaj o Caritas Polska. Natomiast pozostałe Caritas diecezjalne zebrały gdzieś około pięciu, sześciu milionów złotych. Jesteśmy jedyną i chyba największą z organizacji pozarządowych, która zbiera kwoty tak dużego rzędu, ale oczywiście uważamy, że można by zrobić więcej. Dlatego, że przekazywanie tego procenta nikogo nic nie kosztuje, natomiast ten jeden procent to jest jeden procent serca, który później procentuje, właśnie tym dobrem, czynionym przez cały rok. Od tego roku będzie można łatwiej przekazywać 1%, bo nie trzeba będzie obliczać tej sumy, samemu wpłacać i potem sobie ją odliczać, tylko wystarczy wpisać pełną nazwę organizacji i jej numer KRS-u. Ta informacja w stosownej chwili dotrze do wszystkich podatników, w jaki sposób można to zrobić. Liczymy na to, tak jak wszystkie inne organizacje pożytku publicznego, że nasze społeczeństwo okaże się hojne i pomoże nam pomagać. Bo wiadomo, tyle możemy zrobić, ile mamy środków i to jest zawsze uzależnione od możliwości materialnych i finansowych, jakie posiadamy.

    Oprócz akcji doraźnych, takim dobrem czynionym przez cały rok są również konkretne ośrodki prowadzone przez Caritas, Niedawno mówiliśmy, przy okazji uruchomienia nowego portalu www.migranci.caritas.pl o ośrodkach prowadzonych właśnie dla migrantów.

    Ks. Z. Sobolewski: Caritas Polska prowadzi cztery ośrodki dla migrantów na granicach naszego państwa. One cieszą się ogromnym szacunkiem i są bardzo dobrym partnerem dla służb granicznych, dla władz państwowych. Prowadzimy też stałą obserwację, analizę zjawiska migracji, które w Polsce jest stosunkowo nieduże. Najczęściej jest to migracja, można powiedzieć, przechodnia. To znaczy, obywatele powiedzmy Czeczenii, czy państw azjatyckich wędrują przez Polskę, ale coraz częściej zdarza się, że zatrzymują się. Istnieje problem udzielania im konkretnej pomocy, nie tylko materialnej, ale także pomocy w postaci odnalezienia się w nowej rzeczywistości, w nowej kulturze. Te programy, te ośrodki, cieszą się ogromnym uznaniem ze strony władz państwowych, ze strony służb granicznych, my natomiast, szybko i dobrze uczymy się, wykorzystując chociażby doświadczenia Caritas z Europy Zachodniej, która ma już pewne wypracowane formy.

    Czy to są jedyne ośrodki dla emigrantów?
     
    Ks. M. Subocz: Nie. Inne organizacje też prowadzą takie ośrodki. Natomiast ja może podam konkretne liczby: dzięki tym czterem ośrodkom, które są prowadzone przez Caritas, 2355 cudzoziemców skorzystało z pomocy psychologicznej, prawnej, i socjalnej. Jak na możliwości i warunki Caritas, która dopiero rozpoczęła tę działalność, jest to bardzo duża liczba.
     
    Nie sposób pominąć akcje doraźne. W końcu nieraz wiele pomocy udaje się dzięki nim osiągać. Np. koncerty.
     
    Ks. M.Subocz: Wspomnę tutaj o koncercie, który został zorganizowany po wielkim nieszczęściu, jakim była trąba powietrzna w okolicach Częstochowy. Wtedy TVP 1 zorganizowała taki program w tym mieście. Były zbierane fundusze; zarówno na poszkodowanych przez żywioł, jak też dla rodzin ofiar wypadku pielgrzymów pod Grenoble. Udało się wtedy zebrać bardzo dużą sumę pieniężną. Te zgromadzone środki zostały podzielone: 80% na poszkodowanych przez trąbę powietrzną, oraz 20 proc. na poszkodowanych pielgrzymów pod Grenoble. Znaleźli się również sponsorzy, którzy wspierali nas nawet dużymi sumami, fundując stypendia dla dzieci, które straciły swoich rodziców.

    W ekspresowym podsumowaniu działalności Caritas nie sposób pominąć również kolejnej akcji, która przyjęła się na dobre w świadomości Polaków: „Wigilijne dzieło pomocy dzieciom”.
     Ks. M. Subocz: Myślę, że dzisiaj, obok opłatka wigilijnego, świeca wigilijna jest czymś normalnym na stole każdej rodziny polskiej. Dzięki „Wigilijnemu dziełu pomocy dzieciom” możemy wspomóc organizowanie wakacji dla ponad 100 tys. polskich dzieci. Bardzo dużo świec rozprowadzamy w Polsce, bo ponad 4 miliony. Kiedy rozpoczynaliśmy tę akcję w 1993 r. w Rusionowicach, wtedy było tylko 200 tys. tych świec. Jest to zatem ogromna pomoc. Ta świeca nie tylko jest rozprowadzana przez Kościół katolicki, ale jest to program ekumeniczny. Organizujemy to razem z prawosławnymi i ewangelikami. Ważne jest także to, że ta świeca znalazła się również poza granicami Polski, na Ukrainie i w polskich misjach zagranicznych. Mam nadzieję, że niedługo świeca stanie się światowym symbolem „Caritas” Polska.

    Jakie są inne plany organizacji?

    Ks. M. Subocz: Oprócz tego, czym zajmujemy się obecnie, chcemy zwrócić szczególną uwagę na parafialne zespoły charytatywne. Dla nas to jest baza, to jest najistotniejsze. Jeżeli dotrzemy do wszystkich parafii i wszędzie zorganizujemy takie zespoły, to będzie bardzo dużo.

    Następną sprawą jest już istniejący program szkolnych kół „Caritas”. Jest on bardzo ważny ze względu na charakter formacyjny. Dzięki niemu dzieci uczą się pracy społecznej, poza tym ich motywacja wypływa z życia religijnego. Można powiedzieć, że są to przyszli współpracownicy i wolontariusze „Caritas”, ale też i pracownicy społeczni, którzy będą się bardziej angażować. Oczywiście jest to proces, który będzie trwał jeszcze przez kilka-kilkanaście lat. Gdy przedstawiliśmy ten projekt na spotkaniu z Caritas włoską, byli bardzo zachwyceni i są zainteresowani tym programem i szczegółami z nim związanymi.

    Caritas to miłość, to pomoc, to solidnie prowadzone projekty, do których wspierania serdecznie zachęcamy. Tych z Państwa, którzy chcieliby znaleźć więcej informacji na temat inicjatyw organizacji oraz sposobów ich wspierania, odsyłamy na stronę internetową www.caritas.pl.

     
    Rozm. ks. J. Polak SJ. 

    inizio pagina

    Kultura i społeczeństwo



    Argentyna: narkotyk znaczy śmierć

    ◊   „Biznes narkotykowy zapuścił korzenie w Argentynie i ma się dobrze; niszczy rodziny i zabija” – alarmuje episkopat tego kraju. W specjalnym liście zatytułowanym „Narkotyk znaczy śmierć” zwraca się uwagę, że Argentyna przestała być jedynie krajem tranzytowym dla światowego handlu środkami odurzającymi. Wiarygodne badania mówią o stałym wzroście konsumpcji narkotyków wśród młodzieży, a nawet dzieci. Uzależnieniom towarzyszy często przemoc i opuszczenie tworząc swoisty splot zniszczenia dla wielu argentyńskich rodzin. Biskupi ostrzegają wiernych przed rozpowszechniającą się plagą narkomanii i alkoholizmu. Wzywają też do wzmożenia wysiłków na rzecz przeciwdziałania temu zjawisku oraz leczenia i resocjalizacji osób uzależnionych. Biskupi zapowiedzieli opracowanie specjalnego programu duszpasterskiego związanego ze zwalczaniem narkomanii w Argentynie.

    tc/efe,aica

    inizio pagina

    Filipiny: bieda na wsi

    ◊   Na coraz bardziej dramatyczną sytuację rolników zwraca uwagę episkopat Filipin. Wciąż rośnie liczba mieszkańców tego wyspiarskiego kraju, którzy muszą stawiać czoło biedzie, bezrobociu i brakowi dostępu do edukacji. Według abp. Angela Lagdameo, który podjął ten temat na archidiecezjalnym kongresie poświęconym rolnictwu, potrzeba zdecydowanych działań ze strony rządu. W przeciwnym wypadku bieda stanie się główną przyczyną migracji.

    Przewodniczący filipińskiego episkopatu przypomniał, że nie wystarczy uchwalanie praw. „Muszą iść za nim konkretne działania. Inaczej dalej będzie brakować szkół, a w ośrodkach zdrowia lekarzy i pielęgniarek, nie mówiąc już o lekach” – dodał abp Lagdameo.

    Obecnie ok. 11 mln Filipińczyków żyje za mniej niż jednego dolara dziennie, co według ONZ oznacza „skrajną biedę”. Z problemem głodu borykają się tam na co dzień miliony ludzi.

    bz/ RV

    inizio pagina