Radio WatykańskieRadio Watykańskie
Redazione +390669884602 | +390669884565 | e-mail: sekpol@vatiradio.va

2008-01-03

Papież i Stolica Apostolska

  • Papieskie intencje modlitewne na styczeń
  • Kościół na świecie

  • Kenia: Kościół wciąż wierzy w pokój
  • Rosja: ustalenie harmonogramu prac ekumenicznych na 2008 r.
  • Chiny: czy stulecie urodzin pomoże w drodze na ołtarze?
  • Kościół krytycznie o eko-ideologii
  • Salwador: niebezpieczne "zielone złoto"
  • Kultura i społeczeństwo

  • Boliwia: Kościół propopnuje mediację
  • Kuba: kard. Ortega o perspektywie społecznych przemian
  • Hiszpania: Kościół "bohaterem" kampanii wyborczej
  • Kard. Tauran o roli religii w dialogu kultur - wywiad
  • Papież i Stolica Apostolska



    Papieskie intencje modlitewne na styczeń

    ◊   W obecnym miesiącu (styczniu 2008 r.) modlimy się – zgodnie z papieską intencją ogólnąaby Kościół usilniej dążył do pełnej, widzialnej jedności. Będzie w ten sposób coraz lepiej ukazywał swoje oblicze wspólnoty miłości, która odzwierciedla jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Papież zachęca nas do tego w miesiącu, w którym obchodzi się – już po raz 101. – Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Praktykę tę zapoczątkował dokładnie 100 lat temu (w 1908 r.) ks. Paul Wattson, założyciel anglikańskich Franciszkanów Pojednania (Franciscan Friars of the Atonement). W rok później ten duchowny amerykańskiego Kościoła episkopalnego i założona przez niego wspólnota zakonna przeszli na katolicyzm, kontynuując modlitwę o jedność i prowadząc działalność ekumeniczną. Hasłem tegorocznego Tygodnia są słowa św. Pawła z I Listu do Tesaloniczan (5, 17): „Nieustannie się módlcie”.

    O potrzebie ekumenicznego zaangażowania i modlitwy w tej intencji Benedykt XVI stale przypomina. Tak pisał przed miesiącem (23 listopada 2007 r.) w liście do prawosławnego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I z okazji tamtejszej uroczystości patronalnej św. Andrzeja Apostoła (30 listopada): „Nasza praca dla jedności jest zgodna z wolą Chrystusa, naszego Pana. Na początku trzeciego tysiąclecia nasze wysiłki są szczególnie pilne z uwagi na wiele wyzwań, przed którymi stają wszyscy chrześcijanie. Musimy na nie przekonująco odpowiedzieć wspólnym głosem. Pragnę zatem raz jeszcze zapewnić o zaangażowaniu Kościoła katolickiego w rozwijanie braterskich relacji kościelnych i podtrzymywanie dialogu teologicznego, by zbliżać się do pełnej komunii”.

    Ojciec Święty poleca też intencję misyjną na styczeń (2008 r.). Zachęca do modlitwy, aby Kościół w Afryce, przygotowujący się do swojego II Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów, nadal był znakiem i narzędziem pojednania i sprawiedliwości. Kontynent ten wciąż nękają wojny, wyzysk i ubóstwo. Tak o tym zadaniu Kościoła pisał Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Ecclesia in Africa, ogłoszonej przed 12 laty (14 września 1995 r.) po I Synodzie Biskupów dla Czarnego Lądu:

    „W Afryce, podobnie jak w innych częściach świata, duch dialogu, pokoju i pojednania nie zamieszkał jeszcze bynajmniej w sercach wszystkich ludzi. W relacjach między ludźmi nadal zbyt wiele jest wojen, konfliktów, rasizmu i ksenofobii. Kościół w Afryce jest świadomy, że powinien stać się dla wszystkich miejscem prawdziwego pojednania dzięki świadectwu swoich synów i córek. Przebaczywszy sobie nawzajem i pojednawszy się ze sobą, będą oni mogli nieść światu przebaczenie i pojednanie, które Chrystus, nasz Pokój (por. Ef 2, 14), ofiarowuje całej ludzkości przez swój Kościół. Jeśli tak się nie stanie, świat będzie coraz bardziej podobny do pola bitwy, na którym liczą się tylko egoistyczne interesy i rządzi prawo silniejszego, które nieuchronnie oddala ludzkość od upragnionej Cywilizacji Miłości” – czytamy w adhortacji Jana Pawła IIEcclesia in Africa” (79).

    Dręczące Czarny Ląd konflikty nie ustają, choć zbyt często są zapominane. Benedykt XVI przypomniał ostatnio (25 grudnia 2007 r.) niektóre z nich w bożonarodzeniowym orędziu „Urbi et Orbi”: „Myśl biegnie zwłaszcza tam, gdzie rozbrzmiewa szczęk broni: ku umęczonym ziemiom Darfuru, Somalii, północnej części Demokratycznej Republiki Konga, ku pograniczu Erytrei i Etiopii”.
     
    ak/ rv

    inizio pagina

    Kościół na świecie



    Kenia: Kościół wciąż wierzy w pokój

    ◊   Do podjęcia dialogu w celu rozwiązania obecnego kryzysu w Kenii wezwali przywódców politycznych swej ojczyzny tamtejsi biskupi. Przewodniczący episkopatu, kard. John Njue ogłosił 2 stycznia w Nairobi komunikat w związku z falą przemocy, do jakiej doszło po ogłoszeniu rezultatów niedawnych wyborów prezydenckich. Biskupi apelują do obydwu konkurentów, dotychczasowego szefa państwa Mwai Kibakiego, który ogłosił swe zwycięstwo, oraz jego adwersarza Raili Odingi, aby na drodze dialogu podjęli próbę rozwiązania konfliktu. „Nasza ojczyzna potrzebuje pokoju budowanego na sprawiedliwości i autentycznym braterstwie” - czytamy w dokumencie zatytułowanym „Pokój mój daję wam”. Episkopat wezwał wszystkich Kenijczyków do zaniechania przemocy, szabrownictwa czy nabywania zrabowanych dóbr.

    W Nairobi tymczasem, wobec zdecydowanej postawy policji, odwołano planowaną na czwartek manifestację. Choć opozycja przeniosła ją na 8 stycznia, napięcie nie słabnie. Jak relacjonuje ze stolicy Kenii ks. Wacław Dominik ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich, już od rana stacje telewizyjne pokazywały ludzi, którzy udawali się w stronę centrum miasta, do Uhuru Park, gdzie swych zwolenników wezwał Raila Odinga, lider ODM (Pomarańczowego Ruchu Demokratycznego). Manifestacja ta, podobnie jak poprzednie, została uznana przez głównego komendanta policji za nielegalną. Idący na nią ludzie, przede wszystkim mieszkańcy slumsów z okolic Nairobi, niosący zielone gałązki na znak pokoju, byli rozpędzani przez policję przy użyciu gazów łzawiących i armatek wodnych. Uhur Park został otoczony kordonem sił porządkowych.

    3 stycznia od samego rana policja donosiła o przypadkach pobić, podpaleń, aktów wandalizmu oraz o zamieszkach – powiedział ks. Dominik. Nairobi, a zwłaszcza niektóre części miasta, są kompletnie wyludnione. Część dróg jest nadal zablokowana dla ruchu. Rano do Nairobi przybył laureat Pokojowej Nagrody Nobla, anglikański arcybiskup Desmond Tutu. Jego wizyta ma na celu rozmowy z prezydentem Kibakim oraz liderem opozycji Railą Odingą. Abp Tutu spotkał się z liderami opozycji (ODM). Po tym spotkaniu odbyła się konferencja prasowa, podczas której gość z RPA raz jeszcze podkreślił potrzebę znalezienia pokojowego rozwiązania obecnego kryzysu w Kenii. Liderzy ODM odwołali dzisiejszą manifestację. Nie wszyscy przedstawiciele opozycji zgodzili się z tą decyzją i sytuacja wciąż pozostaje napięta. Oficjalnie od chwili rozpoczęcia zamieszek zginęło 300 osób, a około 100 tys. zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów.

    Czołowi przedstawiciele wspólnot religijnych zdecydowanie opowiadają się za pokojem. Ks. Dominik jako przykład przytoczył wypowiedź przewodniczącego Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Kenii. Ks. Patrick Divine ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w wywiadzie udzielonym lokalnemu radiu katolickiemu podkreślił, że nie można mówić o pokoju bez sprawiedliwości. Z kolei kard. John Njue wezwał do podjęcia konkretnych kroków mających na celu wyjaśnienie wszelkich nieścisłości związanych z ogłoszeniem rezultatów wyborów prezydenckich. Episkopat Kenii zaproponował w tym swoją mediację. Podobne wypowiedzi miały miejsce ze strony innych Kościołów i wyznań. Również środki masowego przekazu apelują do Kenijczyków o zaprzestanie przemocy i zachowanie spokoju.

    Do obu liderów, obecnego prezydenta Mwai Kibakiego i Raili Odingi, płyną apele, aby w sposób jednoznaczny i bezpośredni przyczynili się do zaprzestania przemocy. Jednak do chwili obecnej sytuacja wciąż jest niejasna i napięta – mówi polski misjonarz. Środki masowego przekazu, zwłaszcza gazety, niemal codziennie przynoszą nowe dowody na to, że oficjalne wyniki głosowania, na mocy których prezydent Kibaki został na nowo zaprzysiężony jako głowa państwa, nie odpowiadały rzeczywistości. Większość krajowych i zagranicznych komentatorów politycznych wzywa do powołania niezależnej komisji, która jeszcze raz dokładnie zbada rezultaty wyborów. Wydaje się, że dopiero gdy ta komisja zakończy pracę, będzie można mówić o uspokojeniu sytuacji w kraju – dodaje ks. Wacław Dominik SMA.


    st, jp/ rv

    inizio pagina

    Rosja: ustalenie harmonogramu prac ekumenicznych na 2008 r.

    ◊   W Moskwie obradowała prawosławno-katolicka grupa robocza. Podczas spotkania, które odbyło się 28 grudnia w siedzibie Wydziału Kontaktów Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego, nakreślono program pracy na rok 2008. Stronę katolicką reprezentował sekretarz generalny Episkopatu Rosji ks. Igor Kowalewski, a prawosławną sekretarz Wydziału Kontaktów Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego ds. dialogu ekumenicznego, ks. Igor Wyżanow.

    W trakcie posiedzenia postanowiono, że spotkania robocze tej grupy odbywać się będą raz na kwartał. Zastanawiano się nad perspektywami prawosławno-katolickiej współpracy w sferze rozpowszechniania informacji oraz rozpatrzono problemy związane z działalnością katolickich domów dziecka. Poruszono kwestię ewentualnej budowy nowych świątyń katolickich, a także zwrotu kościołów do tej pory jeszcze nie oddanych prawowitym właścicielom. Strona katolicka poparła wysiłki Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ukierunkowane na wprowadzenie do szkół przedmiotu „Podstawy kultury prawosławnej”.

    W oddzielnym oświadczeniu ks. Igor Kowalewski, w imieniu rosyjskich biskupów katolickich, zdementował pogłoski, jakoby zamknięcie wychodzącego w Moskwie tygodnika katolickiego „Swiet Jewangelia” związane było z naciskami strony prawosławnej.

    W. Raiter, Moskwa


    inizio pagina

    Chiny: czy stulecie urodzin pomoże w drodze na ołtarze?

    ◊   Petycję o wznowienie sprawy beatyfikacji misjonarza, który dokonał pierwszego kompletnego przekładu Biblii na chiński, wystosowali uczestnicy Mszy odprawionej w Hongkongu 26 grudnia 2007 r. w stulecie jego urodzin. Eucharystii przewodniczył tamtejszy biskup, kard. Joseph Zen Ze-kiun. Wyraził on nadzieję, że zawieszony chwilowo proces beatyfikacyjny włoskiego franciszkanina, o. Gabriele Allegry OFM, zostanie wznowiony. Prosił też o modlitwę za braci w wierze, którzy z powodu jej wyznawania są w różnych częściach Chin więzieni lub w każdej chwili grozi im za to aresztowanie. Podkreślił, że chińscy katolicy winni kierować się zaleceniami Benedykta XVI, by żyć zgodnie ze wskazaniami Kościoła i pokojowymi środkami działać na rzecz wolności religijnej.

    Gabriele Allegra urodził się 26 grudnia 1907 r. na Sycylii. Po wstąpieniu do zakonu rychło odkrył powołanie do pracy misyjnej w Chinach. Dowiedziawszy się, że Chińczycy nie mają jeszcze przekładu Biblii z języków oryginalnych, poświęcił się jej tłumaczeniu. Był poliglotą, władał 11 językami. Pracę rozpoczął samotnie w roku 1935. Jako pierwsze przełożył Psalmy. W 1944 r. ukończył przekład całego Starego Testamentu. By przygotować chińskich biblistów, założył w roku 1945 w Pekinie Studium Biblijne, przeniesione następnie do Hongkongu ze względu na sytuację polityczną zaistniałą po przejęciu władzy w Chinach przez komunistów. Z pomocą rodowitych Chińczyków udoskonalił swój przekład językowo. W roku 1968 wydał całe Pismo Święte, a 7 lat później chiński słownik biblijny. Franciszkanin zajmował się też socjologią. Zmarł 26 stycznia 1971 r. w Hongkongu, ciesząc się opinią świętości. Po 8 latach rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. W roku 2002 Jan Paweł II cud zatwierdził dekret o cudzie przypisywanym jego wstawiennictwu.

    Na Mszy w stulecie urodzin o. Allegry byli też uczestnicy pielgrzymki, która w sierpniu 2007 r. udała się z Hongkongu do San Giovanni la Punta, rodzinnej miejscowości sługi Bożego. Włoskiego franciszkanina cenią też chińscy protestanci. Jeden z nich, Jacob Thoe Kan-woon, w wypowiedzi dla agencji UCAN określił przetłumaczenie przez zagranicznego misjonarza Biblii na chiński jako istny cud.

    ak/ ucan

    inizio pagina

    Kościół krytycznie o eko-ideologii

    ◊   Kościół nie przeczy, że niewłaściwe działania człowieka mogą mieć negatywny wpływ na środowisko naturalne, odrzuca jednak ekologiczny katastrofizm. Stolica Apostolska zdecydowanie sprzeciwia się wszelkiej polityce, która powołując się na takie katastroficzne tezy ograniczałaby rozwój krajów ubogich. Zwraca na to uwagę w wywiadzie dla rzymskiej agencji Fides sekretarz Papieskiej Rady „Iustitia et Pax”.

    Bp Giampaolo Crepaldi podkreśla, że trzeba odróżniać badania naukowe od robienia z nich użytku ideologicznego. Takie wykorzystywanie prac naukowych prowadzi w końcu do wizji człowieka i przyrody przeciwnej zarówno człowiekowi, jak przyrodzie. Sekretarz Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” przypomina, że nauka społeczna Kościoła nigdy nie popierała radykalnych, ideologicznych form ekologizmu – a to z dwóch względów. Przede wszystkim, ponieważ podporządkowują one człowieka przyrodzie, zajmującej rzekomo centralne miejsce. W tej perspektywie wszystko miałoby się obracać wokół przyrody. Po drugie, pewne formy takiego ekologizmu zagrażają rozwojowi, zwłaszcza przez odmawianie prawa do rozwoju krajom ubogim. Bp Crepaldi zwraca uwagę, że w papieskim nauczaniu o kwestiach ekologicznych duże znaczenie mają słowa Pisma Świętego o powołaniu człowieka do tego, by doglądał ziemi i uprawiał ją. Wskazują one, że wprawdzie nie można wyzyskiwać zasobów ziemi nieroztropnie, ale należy je jak najlepiej rozwijać dla dobra każdego człowieka – w duchu równości i solidarności.
     
    Wraz z wywiadem sekretarza Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” agencja Fides opublikowała 28 grudnia 2007 r. obszerne dossier pt.: „Zmiany klimatyczne – między katastrofizmem a biznesem”. Zwraca się w nim uwagę na liczne manipulacje danymi ekologicznymi w celach bynajmniej nie bezinteresownych, ale związanych z ideologią i zyskiem pewnych grup. Tak np. co najmniej 9 poważnych naukowych błędów londyński trybunał wykazał filmowi „Niewygodna prawda”, wyróżnionemu Oskarem. Jego twórcą jest były wiceprezydent USA Al Gore – ubiegłoroczny (2007) laureat pokojowej nagrody Nobla, przyznanej właśnie za zasługi dla ekologii. Mimo użytego w tytule słowa „prawda” film zawiera takie kłamstwa, jak przypisywanie globalnemu ociepleniu stopnienia śniegów na Kilimandżaro w Tanzanii, wysychania afrykańskiego jeziora Czad czy huraganu Katrina, który dotknął w 2005 r. Stany Zjednoczone. Podniesienie się o 7 m wód oceanu wskutek topnienia lodowców, jeśli w ogóle nastąpi, to dopiero za kilka tysięcy lat. W rzeczywistości zmiany temperatur są w historii ziemi zjawiskiem naturalnym i działalność człowieka ma tu jedynie znikomy wpływ.


    ak/ fides

    inizio pagina

    Salwador: niebezpieczne "zielone złoto"

    ◊   Kościół w Salwadorze zaprotestował przeciwko rozwijaniu tamtejszego kopalnictwa złota. Zdaniem biskupów eksploatacja rud metali szlachetnych w kraju tak gęsto zaludnionym jak Salwador prowadzi do tragicznych i nieodwracalnych skutków. Zwrócili oni uwagę, że złoża znajdują się w górach na północy, skąd spływa większość wód. Ich zanieczyszczenie toksycznymi związkami chemicznymi powstającymi przy pozyskiwaniu metali może zagrozić całemu krajowi.

    W tym roku Zgromadzenie Narodowe (parlament) Salwadoru ma dyskutować nad reformą prawa górniczego otwierającą możliwość eksploatacji złóż przez inwestorów zagranicznych. Chęć wejścia na ten rynek zgłosiło kilka przedsiębiorstw z Kanady. Rozpoczęto nawet medialną kampanię reklamową promującą „zielone kopalnie”, które wzorem Kuby, Wenezueli i Nikaragui miałyby działać również z pożytkiem dla całego społeczeństwa. Jednak zdaniem Kościoła skutków takiej działalności nie można mierzyć wyłącznie w kategoriach zysków finansowych, a nazywanie złotonośnych wyrobisk „zielonymi kopalniami” kojarzy się raczej z kolorem amerykańskiej waluty niż z ekologią.

    tc/ efe

    inizio pagina

    Kultura i społeczeństwo



    Boliwia: Kościół propopnuje mediację

    ◊   “Starcie prowadzi donikąd. Jeśli chcemy iść do przodu, musimy szukać porozumienia, poszanowania demokracji i praworządności”. Takie jest zdanie biskupów Boliwii w sprawie konfliktu politycznego co do reformy ustrojowej kraju. To stanowisko przypomniał sekretarz episkopatu bp Jesús Juárez w związku z nowym rokiem, w którym w Boliwii może zostać uchwalona nowa konstytucja.

    Kościół pewne nadzieje pokłada w zapowiedzianym na 7 stycznia spotkaniu prezydenta Evo Moralesa z gubernatorami regionów kontestujących reformę. Mogłoby to stanowić początek końca trwającego od roku poważnego, chwilami wręcz krwawego konfliktu wewnętrznego, który zagraża integralności państwa. Bp Juárez przypomniał też, że Kościół gotów jest ułatwiać tego rodzaju dialog, pod warunkiem, iż będzie on podejmowany w duchu szczerości i odpowiedzialności za dobro wspólne. „Kościół nie potrzebuje, ani nie spodziewa się w tym żadnej własnej korzyści – stwierdził sekretarz boliwijskiego episkopatu. – Chcemy służyć każdej drodze, która zapewni pokój i dialog dla dobra naszego kraju”.

    tc/ rv

    inizio pagina

    Kuba: kard. Ortega o perspektywie społecznych przemian

    ◊   Za „obiecujący krok budzący nadzieje” uznał arcybiskup Hawany niedawną zapowiedź kubańskich władz, że wszystkie grupy społeczne będą mogły się wypowiedzieć na temat stanu kraju. W noworocznej homilii kard. Jaime Ortega y Alamino zwrócił uwagę, że zewsząd płyną narzekania, krytyka i propozycje zmian, gdy chodzi o struktury, organizację i dalszy rozwój życia narodowego. Przypomniał niedawne stanowisko episkopatu Kuby, w którym biskupi uznali to za znak ożywionej nadziei na niezbędne przekształcenia w życiu publicznym. Kościół wyraził w tym kontekście gotowość do wsparcia tych inicjatyw modlitwą i radą oraz konkretnym zaangażowaniem. Biskupi zaznaczyli przy tym, że z debaty nad sprawami publicznymi nikt nie powinien zostać wyłączony czy zmarginalizowany.

    „Wśród Kubańczyków, gdy trzeba, możliwa jest tolerancja, harmonijne współistnienie i pojednanie” – stwierdził kard. Ortega. Dodał przy tym, że nie chodzi o jednanie między sobą idei czy stanowisk, ale osób. Zastrzegł jednak, że modernizacja Kuby może też przybrać niepożądane kształty. Wyrazem tego jest rozszerzanie prawa rodzinnego na pary tej samej płci, polityka antynatalistyczna, czy masowa emigracja młodzieży.

    tc/ aci

    inizio pagina

    Hiszpania: Kościół "bohaterem" kampanii wyborczej

    ◊   W Hiszpanii echa wczorajszego komunikatu socjalistów w sprawie manifestacji na rzecz rodziny oraz wypowiedzi kardynałów krytykujące rząd za brak polityki prorodzinnej trafiły na pierwsze strony gazet. Dyskusja nad tą kwestią wpisała się w rozpoczętą kampanię wyborczą.

    Lewicowy “El País” zarzuca Kościołowi, że to on oddalił się od zasad demokracji. W obszernym artykule gazeta przypomina wszystkie ustępstwa obecnego rządu na rzecz Kościoła m. in. “podatek religijny”, czyli nowy sposób finansowania Kościoła, odstąpienie od regulacji eutanazji, nie włączenie rewizji umów ze Stolicą Apostolską do programu wyborczego oraz zezwolenie, aby szkoły katolickie dostosowały program konfliktowego przedmiotu wychowania obywatelskiego do charakteru ideowego szkoły. Socjaliści oskarżają też biskupów, że robią kampanię na rzecz opozycyjnej Partii Ludowej. José Blanco, sekretarz generalny socjalistów, wprost wezwał tę partię, aby wprowadziła do swojego programu wyborczego postulaty biskupów: uchylenie ustaw o rozwodzie, aborcji, "małżeństwach" homoseksulanych i równości pomiędzy płciami. “El País” cytuje też wypowiedź przewodniczącego hiszpańskich komunistów Gaspara Llamazaresa, który oskarżył ekipę premiera Zapatero o zbytnią tolerancję wobec Kościoła i wezwał do radykalnej rewizji umów ze Stolicą Apostolską.

    Z kolei czwartkowe wydanie prawicowego dziennika “ABC” zwraca uwagę, że premier Zapatero poprzez komunikat z 2 stycznia świadomie szuka konfliktu z Kościołem, aby zmobilizować elektorat. “9 marca Hiszpanie powiedzą jasno i wyraźnie, że chcą przyszłości, postępu i współżycia zamiast konfrontacji i przeszłości” - powiedział w środę premier Zapatero podczas mityngu wyborczego w miejscowości Huelva. Wezwał do głosowania przeciwko “apokaliptykom, którzy zawsze się mylą przepowiadając nieszczęścia”.

    Natomiast Partia Ludowa wyraziła zdziwienie wobec przesadnego i radykalnego ataku socjalistów na Kościół i kardynałów. Partia wyraża swój najwyższy szacunek dla niedzielnej manifestacji i wskazuje, że rząd atakuje tych, którzy przedstawiają swoje idee, aby ukryć własną niezdolność do rozwiązania realnych problemów obywateli.

    M. Raczkiewicz CSsR, Madryt

    inizio pagina

    Kard. Tauran o roli religii w dialogu kultur - wywiad

    ◊   Komisja Europejska ogłosiła rok bieżący rokiem dialogu międzykulturowego. Poprzez uświadomienie zalet bogactwa kultur inicjatywa ta ma pomóc w harmonijnym współistnieniu obywateli naszego kontynentu. O roli, jaką w dialogu międzykulturowym odgrywają kontakty przedstawicieli różnych religii, mówi kard. Jean-Louis Tauran. Stoi on na czele Papieskiej Rady do spraw Dialogu Międzyreligijnego.

    Kard. Jean-Louis Tauran: Dialog międzyreligijny ma oczywiście swe miejsce w obrębie relacji człowieka z Bogiem. Człowieka, który stawia pytania o sens życia, śmierci, zła... Dzieje się tak dlatego, że wiara mówi o wielkości człowieka, o humanizmie, który nie niszczy kultury, ale ją ubogaca. W dialogu międzyreligijnym można dostrzec pedagogię, która ułatwia uświadomienie sobie jedności rodzaju ludzkiego, godności osoby oraz niezawodnie prowadzi do przebaczenia i wzajemnego poznania.

    RV: Nauczanie Benedykta XVI na temat dialogu wiary i rozumu znajduje swój konkretny wymiar w dialogu międzykulturowym i międzyreligijnym. Jak by je można było streścić?

    Kard. Jean-Louis Tauran: Papież stwierdził, że trzeba odwagi, aby nie negować rozumu, ale się nań otworzyć. W swym wykładzie w Ratyzbonie przypomniał, że rezygnacja z działań zgodnych z rozumem, z Logosem, jest sprzeczna z naturą Boga. Jesteśmy więc nieustannie prowadzeni, poprzez ten dialog kultur i religii, do odczucia obecności Boga. Człowiek nie żyje tylko chlebem, ale także kulturą i modlitwą. Nie wolno nam zapominać, że językiem religii jest modlitwa.

    RV: Jak można określić w obliczu wyzwań współczesnego świata relacje między wiarą a kulturą?

    Kard. Jean-Louis Tauran: Jest to rzeczywiście wielkie wyzwanie. Papież Paweł VI, który był człowiekiem o ogromnej kulturze, rzekłbym humanistą w klasycznym sensie tego słowa, uważał separację kultury i Ewangelii za największy dramat naszych czasów. Myślę, że był pod tym względem prorokiem. Naszym powołaniem jest godzenie kultury i wiary oraz ukazywanie współczesnym ludziom, że potrzebujemy wiary, aby dobrze żyć. Osoba, która się nie modli, jest okaleczona w swoim człowieczeństwie. Człowiek jest bowiem stworzony, aby się modlić, trwać w relacji z Bogiem, żyć nie tylko sprawami materialnymi, ale odnajdywać ostateczny sens wszystkich wielkich egzystencjalnych pytań. Myślę, że w dialogu międzyreligijnym trzeba podkreślać, iż w końcu to modlitwa może przemienić serce człowieka. Mamy skłonność do zapominania, że kiedy ktoś się modli, klęka - najbardziej się uwzniośla. To trzeba szczególnie zrozumieć. Misją religii jest skłanianie człowieka do działania sprawiedliwego, do pokochania miłosierdzia, do pokornego kroczenia wraz z Bogiem. O tym właśnie mówi w Biblii prorok Micheasz.

    st/ rv


    inizio pagina