![]() | ![]() |

2008-01-13
Watykan: tradycyjne chrzciny na zakończenie okresu Bożego Narodzenia
◊ Świętem życia i rodziny była poranna Msza w Kaplicy Sykstyńskiej. Papież ochrzcił podczas niej trzynaścioro dzieci pracowników watykańskich: osiem dziewczynek i pięciu chłopców. Eucharystia sprawowana była przy oryginalnym, przedsoborowym ołtarzu kaplicy, aby – jak czytamy w nocie wyjaśniającej – „nie przysłaniać piękna i harmonii tej architektonicznej perły, zachowując jej strukturę z punktu widzenia celebracji”. Familijny charakter liturgii podkreśliło czynne włączenie w nią rodzin nowo chrzczonych: dary eucharystyczne niosło ich rodzeństwo, a czytania oraz intencje modlitwy wiernych powierzono rodzicom i chrzestnym.
Sprawowanie sakramentu Chrztu w niedzielę Chrztu Pańskiego Benedykt XVI nazwał jednym z najbardziej wymownych momentów wiary. Poprzez znaki liturgiczne dostrzec w nim można tajemnicę życia ludzkiego, będącego owocem miłości rodzicielskiej oraz życia Bożego, darowanego w sakramencie. Tak jak wszystko, co zaczyna się na ziemi, nieuchronnie zmierza do swego kresu, tak nowe życie otrzymane na Chrzcie uzdalnia do osobistej relacji ze Stwórcą i otwiera na wieczność – podkreślił Papież.
„Oto, drodzy bracia, tajemnica Chrztu: Bóg zechciał nas zbawić, dogłębnie schodząc w otchłań śmierci, aby każdy człowiek, nawet upadły tak nisko, że nieba już nie widzi, mógł odnaleźć Bożą dłoń, chwycić się jej i wydostać z ciemności na światło, dla którego jest stworzony – powiedział Ojciec Święty. – Wszyscy czujemy, wszyscy wewnętrznie przeczuwamy, że nasze istnienie jest pragnieniem życia przyzywającego swej pełni, zbawienia. Tę pełnię życia otrzymujemy na Chrzcie”.
Mszę chrzcielną koncelebrowało z Papieżem dwóch arcybiskupów: nuncjusz i wicekamerling Kościoła, Paolo Sardi oraz papieski jałmużnik, Félix del Blanco Prieto.
jp/ rv
Anioł Pański z Papieżem w Niedzielę Chrztu Pańskiego
◊ Niedziela Chrztu Pańskiego kończy w Kościele rzymskokatolickim liturgiczny okres Bożego Narodzenia. Po około 30 latach życia ukrytego Jezus objawił się jako Chrystus i Mesjasz. Przekazy ewangeliczne poświadczają, że wydarzeniu temu towarzyszyły znaki obecności Boga Ojca i Ducha Świętego. Odmawiając z pielgrzymami modlitwę Anioł Pański, Benedykt XVI zauważył, że głęboki sens chrztu Jezusa ukazał się dopiero w Jego śmierci i zmartwychwstaniu.
„Dając się Janowi ochrzcić razem z grzesznikami, Jezus zaczął brać na siebie ciężar win całej ludzkości, niczym Baranek Boży, który «gładzi» grzechy świata – mówił Papież. – Dzieła tego dopełnił On na krzyżu, kiedy również (jak poświadcza ewangelista Łukasz) przyjął swój chrzest. Istotnie, umierając, «zanurzył się» w miłości Ojca i zesłał Ducha Świętego, aby wierzący w Niego mogli się odrodzić z tego niewyczerpanego źródła nowego i wiecznego życia. Cała misja Chrystusa w tym się zawiera: ochrzcić nas w Duchu Świętym, aby nas wyzwolić z niewoli śmierci oraz «otworzyć nam niebo», czyli dostęp do prawdziwego i pełnego życia, które będzie «wciąż nowym zanurzaniem się w głębię istnienia, podczas gdy po prostu ogarnia nas radość»”.
Ojciec Święty zachęcił do modlitwy, aby wszyscy chrześcijanie coraz lepiej rozumieli dar Chrztu, a żyjąc nim, dawali zgodne świadectwo miłości Boga.
„W Niedzielę Chrztu Pańskiego wracamy myślą do dnia, w którym zostaliśmy «obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego» – powiedział po polsku Papież. – Dziękujemy Bogu za łaskę Chrztu świętego, za dar odkupienia i za nadzieję na życie wieczne w Jego chwale”.
Słuchaj słów Papieża po polsku:
jp/ rv
Papieski apel w sprawie młodych migrantów
◊ Benedykt XVI nawiązał podczas południowego spotkania z wiernymi do obchodzonego dziś w wielu krajach świata, także w Watykanie, Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy. W tym roku uwaga skoncentrowana jest na młodych migrantach. Papież przypomniał, że wielu młodych ludzi z różnych racji opuszcza własne rodziny i kraje, szukając lepszego życia z dala od swych bliskich.
„Szczególnie zagrożone są dziewczęta i nieletni – podkreślił Ojciec Święty. – Niektóre dzieci i nastolatki przyszły na świat i wychowały w obozach dla uchodźców: oni również mają prawo do przyszłości! Wyrażam uznanie wszystkim, którzy angażują się w pomoc młodym migrantom i ich rodzinom, sprzyjając ich integracji w środowiskach szkoły i pracy. Zachęcam wspólnoty kościelne do życzliwego przyjmowania młodych i najmłodszych wraz z ich rodzicami, w duchu zrozumienia ich losów i ułatwienia integracji”.
Papież zachęcił młodych migrantów, aby wraz ze swymi rówieśnikami budowali społeczeństwo bardziej sprawiedliwe i braterskie. Mogą się do tego przyczynić, podejmując własne obowiązki, przestrzegając prawa i nie dając się wciągnąć przemocy.
jp/ rv
Bezbronna samotność młodych migrantów
◊
O znaczeniu obchodzonego 13 stycznia przez Kościół w wielu krajach 94. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy mówi sekretarz Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, abp Agostino Marchetto.
Abp A. Marchetto: „Obchody te powtarzają się co roku od czasu, gdy ustanowił je Benedykt XV. Początek jego pontyfikatu zbiegł się z wybuchem pierwszej wojny światowej. Ten straszny konflikt obok innych nieszczęść spowodował też migrację wielkich grup ludności. Benedykt XV, nazwany później «Papieżem pokoju», starał się pomóc ofiarom. We Włoszech mianował biskupa, któremu powierzył troskę o uchodźców, i ustanowił Dzień Emigranta. W tym roku obchodzimy go już po raz 94. Benedykt XVI ogłosił 28 listopada 2007 r. orędzie z tej okazji. Poświęcił w nim uwagę młodym migrantom. Poszczególne części przesłania dotyczą migracji zarobkowej, uchodźców i studentów zagranicznych”.
Jakie są główne punkty orędzia?
Abp A. Marchetto: „Ojciec Święty zachęca konkretnie do refleksji o młodych migrantach. Wychodzi od stwierdzenia, że «proces globalizacji, dokonujący się w świecie, z którym związana jest konieczność przemieszczania się, powoduje, że także wielu młodych ludzi decyduje się emigrować i zamieszkać z dala od swoich rodzin i ojczyzn. W rezultacie z rodzinnych krajów wyjeżdża często młodzież najbardziej wykształcona, podczas gdy w krajach, które przyjmują imigrantów, obowiązują przepisy utrudniające ich rzeczywistą integrację». Stąd Papież wyciąga wniosek, że «słusznie instytucje publiczne, organizacje humanitarne, a także Kościół katolicki przeznaczają wiele zasobów, aby wyjść im naprzeciw i pomóc w trudnych sytuacjach». Młodzi migranci – stwierdza Benedykt XVI – szczególnie mocno przeżywają trudny problem, jakim jest tzw. «podwójna przynależność». Wśród nich dziewczęta «łatwiej mogą stać się ofiarami wyzysku, szantażu moralnego czy nawet wszelkiego rodzaju nadużyć». Młodzież dorastająca i niepełnoletni pozbawieni opieki «trafiają często na ulicę, pozostawieni są samym sobie, wykorzystywani przez ludzi pozbawionych skrupułów». Szczególną uwagę w orędziu poświęca się młodym uchodźcom i studentom z innych krajów. Gdy chodzi o tych pierwszych, ograniczę się tu do ważnej kwestii edukacji. Ojciec Święty stwierdza, że «należy przygotować stosowne programy zarówno w szkołach, jak w środowisku pracy, aby zapewnić im właściwe przygotowanie, dając niezbędne podstawy, pozwalające wejść w odpowiedni sposób w nowe środowisko społeczne, kulturowe i zawodowe». Gdy chodzi o studentów z innych krajów, Papież pragnie, by «mogli otworzyć się na dynamikę relacji międzykulturowych, wzbogacając się dzięki kontaktom ze studentami innych kultur i religii. Dla młodych chrześcijan to doświadczenie nauki i formacji może się stać pożyteczne z punktu widzenia dojrzewania wiary, pobudzając ją do otwarcia się na ową powszechność, która jest elementem konstytutywnym Kościoła katolickiego»”.
Jak pomóc najmłodszym migrantom?
Abp A. Marchetto: „Istotnie, są oni bezbronni, i to z trzech względów: jako niepełnoletni, jako obcokrajowcy i często też będąc osamotnieni. Świadomość tego winna nam pomóc w rozbudzaniu nowej wrażliwości, by zauważać na naszych ulicach ich obecność, o której mówi się za mało. Pilną potrzebą jest przygotowanie odpowiednich programów ich przyjmowania i integracji. Należy zwłaszcza stworzyć system ochrony niepełnoletnich pozbawionych opieki. Na przykład we Włoszech jest ich 6.572. Pochodzą głównie z Maroka, Albanii i Palestyny. Ojciec Święty w tym kontekście stara się wstrząsnąć międzynarodowym sumieniem, stawiając zasadnicze pytania, dotyczące przede wszystkim dzieci w obozach dla uchodźców: «Czyż nie nasuwa się myśl, że te małe ludzkie istoty przyszły na świat, mając takie samo jak inni prawo do szczęścia? A zarazem, czy można nie pamiętać, że dzieciństwo i młodość to etapy życia o fundamentalnym znaczeniu dla rozwoju człowieka, które wymagają poczucia stabilności, spokoju i bezpieczeństwa?»”.
Czego należy oczekiwać od katolickich obchodów Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy?
Abp A. Marchetto: „Dzień ten daje okazję, by uznać wkład, jaki miliony migrantów, głównie młodych, wnoszą w różnorodne formy rozwoju, a zatem w dobrobyt, zwłaszcza materialny, licznych krajów świata. Stanowi też apel, by położyć kres wszelkim formom nadużyć i przemocy względem najmłodszych i ich rodzin. Konkretnym gestem mogłoby być ratyfikowanie konwencji ONZ o ochronie praw wszystkich pracowników-migrantów i członków ich rodzin, wyraźnie wspomnianej w papieskim orędziu na ubiegły rok. Ze swej strony Benedykt XVI – idąc wzorem swego poprzednika Benedykta XV, którego imię nosi – autorytatywnym głosem przypomina, że migranci, uchodźcy i studenci zagraniczni padają często ofiarą niesprawiedliwego świata. Do dziś przede wszystkim głód i nieludzkie warunki życia skłaniają młodych do narażania się na poważne ryzyko w poszukiwaniu za granicą polepszenia sytuacji. Wspólnota międzynarodowa nie może uchylać się od odpowiedzialności w tym względzie. Wezwana jest, by zadbać o właściwą integrację migrantów w krajach, do których przybywają, i do ochrony ich godności”.
Rozm. G. Peduto
ak/ rv
Wenezuela: apel biskupów o narodową zgodę
◊ Po raz kolejny biskupi Wenezueli zaapelowali do tamtejszych sił politycznych o narodową zgodę. Specjalny komunikat zatytułowany „Drogi pojednania i nadziei” wydano na zakończenie obrad plenarnych episkopatu. Biskupi zwracają uwagę na zadawnione antagonizmy, które dzielą społeczeństwo na wrogie obozy. W tej sytuacji zadaniem Kościoła jest przypominanie o wartości życia i godności każdego człowieka oraz o potrzebie narodowej jedności zbudowanej na tych wartościach. Zagrożeniem dla życia społecznego jest nie tylko konflikt polityczny, ale także nierówny podział dóbr, za którym stoi nędza wielu Wenezuelczyków. Biskupi alarmują w sprawie narastającej przestępczości i korupcji, poczucia braku bezpieczeństwa oraz wymiaru sprawiedliwości nastawionego na zwalczanie przez władze przeciwników politycznych.
Episkopat Wenezueli wysuwa też konkretne propozycje zmian. Chodzi w pierwszym rzędzie o promowanie rodziny jako podstawowej komórki życia ludzkiego we wszystkich jego wymiarach. Chodzi też o rezygnację z agresywnego języka w debacie politycznej. Biskupi postulują wzmocnienie niezależności różnych rodzajów władz publicznych, podniesienie poziomu szkolnictwa oraz zapewnienie powszechnej edukacji obywatelskiej. Kościół podkreśla przy tym wartość wychowania religijnego dla ugruntowania takich wartości jak pokój i pojednanie. Biskupi powtarzają też swoją propozycję ogłoszenia amnestii dla więźniów politycznych oraz ostrzegają przed próbami wprowadzania „tylnymi drzwiami” reformy konstytucyjnej mimo jej odrzucenia przez społeczeństwo w referendum.
tc/ aci
Ameryka Łacińska: Kościół wobec wyzwań społecznych
◊ Rozpoczęty rok jest dla wielu Kościołów lokalnych w Ameryce Łacińskiej czasem uważnego przyglądania się sprawom społecznym. W Salwadorze już za rok odbędą się wybory parlamentarne i samorządowe, a następnie prezydenckie. Uprzedzając kampanię wyborczą, tamtejsi biskupi wezwali przyszłych kandydatów do zachowania umiaru i powstrzymania się od agresji. Jak przypomniał bp Gregorio Rosa Chávez, zamiast demagogii wyborcy potrzebują edukacji obywatelskiej, a politycy w miejsce pustej propagandy powinni zaproponować konkretne programy walki z ubóstwem i korupcją.
W Gwatemali z nowym rokiem władzę objął nowy socjaldemokratyczny prezydent Álvaro Colom. Jak przypomniał kard. Rodolfo Quezada Toruño, podpisane 11 lat temu porozumienie pokojowe kończące krwawą wojnę domową wciąż domaga się realizacji. Prymas Gwatemali wyjaśnił, że chodzi o kwestię sprawiedliwości społecznej, która pozwoliłaby ubogiej większości obywateli wyjść z zapaści i włączyć się w rozwój kraju. Wskazał przy tym na takie zagadnienia, jak miejsce tubylczych Indian w społeczeństwie, edukacja, ochrona zdrowia, wyżywienie, rozwój rolnictwa czy zapewnienie bezpieczeństwa.
Natomiast w Dominikanie miniony rok był naznaczony serią klęsk żywiołowych z huraganami Olga i Noel na czele. Jak przypomniał kard. Nicolás de Jesús López Rodríguez, stopień zniszczeń wymaga wręcz narodowego planu odbudowy. To z kolei zakłada współpracę wszystkich grup społecznych i politycznych, niezależnie od zbliżających się wyborów. „Wszyscy jako Dominikańczycy powinniśmy pracować wspólnie dla zabliźnienia ran i ukazania, że jesteśmy zdolni jako naród podnieść się z tych wielkich tragedii” – powiedział arcybiskup Santo Domingo.
tc/ rv
Irak: świadectwo torturowanego duszpasterza
◊ Motywem terrorystów porywających katolickich duchownych w Iraku nie jest tylko chęć otrzymania sowitego okupu. Ich główny cel to zastraszenie chrześcijan i zmuszenie ich do opuszczenia kraju. Powiedział o tym, w opublikowanym 8 stycznia 2008 r. wywiadzie dla agencji AsiaNews, ks. Hani Abel Ahad.
33-letni kapłan obrządku chaldejskiego został 6 czerwca 2007 r. porwany w Bagdadzie. Był przetrzymywany przez 12 dni. Codziennie go torturowano. Złamano mu nos i żebro. Równocześnie żądano od niego przejścia na islam i kazano czytać na głos Koran. Powtarzano mu też stale nauki islamu. Porywacze okazywali głęboką nienawiść wobec chrześcijan, oskarżając ich o sprzyjanie Stanom Zjednoczonym. Kiedy 9 czerwca 2007 r. Papież przyjął na audiencji prezydenta George’a Busha, księdza zaczęto torturować jeszcze okrutniej. Poddawano go terrorowi psychicznemu. W jego obecności zabito innego zakładnika, oficera irackiej policji. Później grożono, że i na niego został już wydany wyrok śmierci. Jeden z terrorystów powiedział, że nie wykonano go tylko dlatego, by nie zanieczyścić chrześcijańską krwią domu, bo muzułmanie nie mogliby się tam modlić.
Kiedy ks. Hani Abel Ahad został zwolniony, nakłoniono go do wyjazdu z całą rodziną za granicę. Chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa. Ojciec księdza bardzo pragnął pozostać w Iraku, gdzie zajmował kierownicze stanowisko we francuskiej firmie i nie chciał stać się uchodźcą zdanym na pomoc charytatywną. Chaldejski kapłan jest obecnie duszpasterzem w miejscowości Sednaya koło Damaszku. Wraz z rodziną czeka na wizę wjazdową USA lub Nowej Zelandii. Jak powiedział agencji AsiaNews, wszyscy iraccy chrześcijanie przebywający w Syrii marzą o wyjeździe na Zachód. W ostatnich miesiącach kilkadziesiąt tysięcy uchodźców powróciło wprawdzie do Iraku, ale byli to głównie muzułmanie szyici.
ak/ asianews
Tragiczny bilans napadów na plebanie
◊ Trzy osoby zabite – to bilans dwóch brutalnych napadów na plebanie, do jakich doszło w minionych dniach w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Pierwszy z napadów miał miejsce w piątek (11 stycznia) we wsi Ciosaniec. Zaatakowano tam 57-letnią gospodynię, która zmarła w wyniku odniesionych obrażeń głowy. Natomiast w nocy z soboty na niedzielę (12/13 stycznia) w Serbach koło Głogowa nieznani sprawcy zabili 68-letniego księdza oraz jego gospodynię. W obu przypadkach zbrodnia miała charakter rabunkowy.
Jak wyjaśnił bp Adam Dyczkowski, emerytowany ordynariusz zielonogórsko-gorzowski, zamordowanym kapłanem jest o. Władysław Polak CSsR. Z kolei we wsi Ciosaniec została zamordowana jedynie gospodyni, ponieważ proboszcza akurat nie było. „Zachodzi podejrzenie, że chodziło o rabunek ewentualnych pieniędzy z «kolędy» - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Dyczkowski. - Zabójcy obiecywali sobie pewnie bogate łupy, lecz zawiedli się, bo przecież te ofiary są bardzo skromne, ale najsmutniejsze, że nie wahali się nawet zamordować”.
Bp Dyczkowski poinformował, że prowadzący śledztwo prokurator prosił o ogłoszenie we wszystkich parafiach, żeby nikogo w nocy nie wpuszczać na plebanie, bo obydwa morderstwa zostały dokonane w nocy. „Policja próbuje szukać sprawców. Daj Boże, żeby się udało sprawę wyjaśnić, bo jest ona dla nas bardzo bolesna. Dlatego bardzo proszę o modlitwę w intencji zamordowanych osób” – dodał bp Dyczkowski.
tc/ rv
Jasna Góra: Jubileuszowy Rok Pauliński
◊ Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich wspólnotach na świecie 12 stycznia rozpoczęły się tradycyjne „Pawełki”, czyli nowenna przed zewnętrzną uroczystością ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Tegoroczne świętowanie ma szczególny wymiar, gdyż paulini przeżywają 700. rocznicę oficjalnego zatwierdzenia zakonu przez Stolicę Apostolską.
Pawełki jasnogórskie nie mają sobie równych, bowiem w częstochowskim klasztorze posługuje prawie 1/5 wszystkich paulinów. Przeor Jasnej Góry o. Bogdan Waliczek zapowiada, że nabożeństwa będą okazją do wdzięczności za istnienie Zakonu i czasem spojrzenia na jego przyszłość. „Jubileusz to czas dziękczynienia, ale i stawiania sobie nowych wyzwań w sercu, w duchowości, rozważanie nad swoim powołaniem i Pawełki temu sprzyjają” – zauważa Przeor.
Zdaniem o. Izydora Matuszewskiego, przełożonego generalnego paulinów, jubileusz 700-lecia istnienia Zakonu będzie okazją do powrotu do źródeł. „Trzeba nam wracać do źródeł, by napić się pod palmą egipską czystej wody nieskażonej przez cywilizację, aby z nowym zapałem i gorliwością służyć ludowi Bożemu” – podkreśla pauliński generał.
Poprzez wieki zmieniał się duchowy profil Zakonu Paulinów. Z pustelniczego charakteru pierwotnej wspólnoty, otwierając się na znaki czasu, nabrał on cech wspólnoty kontemplacyjno-czynnej. Paulini, poza Azją, posługują na wszystkich kontynentach. Ponad 500 zakonników prowadzi działalność apostolską w 70 placówkach na świecie.
Podczas Jubileuszowego Roku Paulińskiego odbędą się m.in. ogólnozakonna peregrynacja relikwii św. Pawła Pustelnika, kapituła generalna i wiele inicjatyw religijno-kulturalnych.
Obchody rocznicowe zakończą się 15 stycznia 2009 r.
I. Tyras, Jasna Góra



