![]() | ![]() |

2008-01-16
Audiencja ogólna: dzieło św. Augustyna inspiracją dla współczesnego Kościoła
◊ W dzieciństwie mamy nadzieję na młodość, w młodości na dorosłość, w dorosłości na dojrzałość, w dojrzałości na starość, a w starości? Życiową drogę nadziei św. Augustyna Benedykt XVI ukazał w katechezie na audiencji ogólnej. Znamienity biskup Hippony 4 lata przed śmiercią mianował swojego następcę poświęcając się bez reszty medytacji i studium Pisma Świętego. Dokończył szereg ważnych ksiąg, komentarzy i pism, wykazał błędy heretyckie, zabiegał o pokój w północnych prowincjach Afryki.
Biografowie opisują rozterkę Augustyna w obliczu oblężonej przez Wandalów w 430 r. Hippony i jego duchowy ból wobec wziętych do niewoli, rozproszonych, prześladowanych za wiarę i zamordowanych. Umacniał mieszkańców, nauczając o Bożej Opatrzności. Przypominał, że w obliczu starzejącego się świata, Ewangelia jest zawsze aktualna, nowa, a Chrystus młody. Zachęcał biskupów i kapłanów, by mimo zagrożenia najazdów, niewoli pozostawali z wiernymi, nie pozbawiając ich świętej posługi. Oblężenie biskupiego miasta zbiegło się ze śmiercią świętego. Świadom swej choroby i bliskiej śmierci ostatnie dni przeżywał samotnie, oddając się modlitwie, recytując ze szczególnym przekonaniem psalmy pokutne, które wielokrotnie komentował i odmawiał z ludem. Zmarł 28 sierpnia 430 r. Jego ciało przewieziono na Sardynię, a ok. 725 r. do Pawii, gdzie spoczywa do dzisiaj.
Przemawiając w Auli Pawła VI Benedykt XVI podkreślił, że św. Augustyn pozostawił po sobie ogromną spuściznę pism, które do dzisiaj są świadectwem jego żywej wiary, inspirującej współczesnych w poszukiwaniach dróg rozwoju Kościoła. W obliczu konfliktów zbrojnych dobitnie brzmi jego głos wskazujący, że największym powodem do chwały jest zakończenie wojny słowem, a nie wykańczanie ludzi mieczem. Papież przypomniał też przekonanie św. Augustyna, że nikt nie może stawić czoła śmierci bez odpowiedniej pokuty.
Słuchaj papieskiego przemówienia po polsku:
„Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich. Jutro przypada wspomnienie świętego Antoniego, opata. Mimo młodego wieku, dojrzały w wierze, rozdał swoje dobra ubogim. Całe życie poświęcił ascezie i pokucie. Nazywano go przyjacielem Boga. Jego wiarę podziwiał święty Augustyn. Za jego wzorem nieśmy pomoc ubogim i potrzebującym. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.
Słuchaj wypowiedzi polskich pielgrzymów:
Kończąc audiencję ogólną Papież zachęcił do włączania się w inicjatywy Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Rozpocznie się on w piątek i potrwa do 25 stycznia. W tym roku mija sto lat odkąd obchodzony był on po raz pierwszy – przypomniał Benedykt XVI.
Jego tematem jest zachęta św. Pawła z Listu do Tesaloniczan: Nieustannie się módlcie. Jego tematem jest zachęta św. Pawła z Listu do Tesaloniczan: Nieustannie się módlcie. „Chętnie ją podtrzymuję i kieruję do całego Kościoła. Tak, potrzeba nieustannej modlitwy z wytrwałym wypraszaniem u Boga wielkiego daru jedności wszystkich uczniów Pana. Oby niewyczerpana moc Ducha Świętego pobudzała nas do szczerego zaangażowania w poszukiwanie jedności, abyśmy wszyscy razem mogli wyznać, ze Jezus jest jedynym Zbawicielem świata” – powiedział Benedykt XVI.
jp/rv
Gorące komentarze po odwołaniu papieskiej wizyty w La Sapienza
◊ „Są trzy miejsca niedostępne dla Papieża: Moskwa, Pekin i uniwersytet w Rzymie. Ale jeżeli Benedykt nie może przybyć na La Sapienza, La Sapienza przybywa do Benedykta”. Tak jeden ze studentów tej uczelni, obecnych na audiencji ogólnej 16 stycznia, skomentował odwołanie planowanej tam na jutro papieskiej wizyty. Zostało ono spowodowane nietolerancją ze strony mniejszości: taka jest we Włoszech powszechna opinia zarówno w kręgach kościelnych, jak politycznych – i to różnych orientacji.
W nocie prezydium episkopatu Włoch mowa o antydemokratycznej nietolerancji i zamknięciu kulturowym. Włoscy biskupi życzą stołecznej uczelni, by powróciła do uporządkowanego toku życia. Tylko wówczas możliwe jest zdobywanie wiedzy i konfrontacja kulturalna w służbie osoby i społeczeństwa.
Ubolewanie z powodu „niedopuszczalnych przejawów nietolerancji” wyraził w osobistym liście do Papieża prezydent Giorgio Napolitano. Przypomnijmy, że obecny szef Republiki Włoskiej jest weteranem ruchu komunistycznego.
Wikariusz generalny diecezji rzymskiej zaprosił na plac św. Piotra w najbliższą niedzielę (20 stycznia) wiernych i wszystkich mieszkańców Wiecznego Miasta, boleśnie dotkniętego wydarzeniami na uniwersytecie. Biorąc udział w modlitwie „Anioł Pański”, okaże się Ojcu Świętemu bliskość, ufność i wdzięczność – pisze kard. Camillo Ruini.
Smutny incydent skomentował dla Radia Watykańskiego przewodniczący papieskiej Rady ds. Kultury, abp Gianfranco Ravasi.
„W tym przypadku mamy z jednej strony swoisty kulturowy fundamentalizm, który przejawił się w tej niemal zasadniczej odmowie wysłuchania i spotkania się. Z drugiej strony jest naprawdę bezmyślne, by świat kultury nie uwzględniał również wątku religijnego, teologicznego, duchowego, który przez stulecia warunkował i ubogacał Zachód i cały świat. Odrzucenie i nieuwzględnianie fenomenu religijnego, duchowego jako ważnego składnika kultury sprawiło, że to, co się wydarzyło, jest czarną kartą nie tyle w kwestii relacji z religią, co czarną kartą w historii kultury”.
Pretekstem dla sprzeciwu niewielkiej grupy 67 naukowców wobec planowanej wizyty Benedykta XVI na największym europejskim uniwersytecie była pochodząca z 1990 r. wypowiedź obecnego Papieża o Galileuszu. Okazuje się, że kard. Joseph Ratzinger wcale nie krytykował wówczas XVII-wiecznego włoskiego uczonego. Przeciwnie, bronił go – czytamy w artykule, opublikowanym w noszącym dzisiejszą datę (16 stycznia) „L’Osservatore Romano”. Jego autor to nie katolik, ale żyd. Jest historykiem matematyki i nauk ścisłych właśnie na rzymskim uniwersytecie „La Sapienza”.
Prof. Giorgio Israel przypomina, że ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary przytoczył wypowiedź austriackiego filozofa Paula Feyerabenda, określając go wyraźnie jako agnostyka i sceptyka. Chodziło o zilustrowanie, jak od XVIII w. zmieniła się ocena procesu Galileusza, uważanego początkowo za przejaw średniowiecznego obskurantyzmu Kościoła. W XX stuleciu Feyerabend uznał, że proces był słuszny, bo Galileusz nie udowodnił przekonująco systemu heliocentrycznego. Kard. Ratzinger podkreślił jednak, że wcale nie cytuje go w celach apologetycznych. „Wiara nie wyrasta z odrzucania racjonalności” – powiedział wówczas obecny Papież. Bronił racjonalizmu Galileusza przed postmodernistycznym sceptycyzmem i relatywizmem. Przy wielu innych okazjach wyrażał podziw dla Galileusza i jego słów o naturze będącej księgą Boga napisaną językiem matematyki. Przeoczenie właściwego sensu wypowiedzi Benedykta XVI jest dla wykładowcy uniwersytetu profesjonalnie niedopuszczalne – stwierdza na łamach „L’Osservatore Romano” prof. Israel.
ak/ rg, asianews, ansa
Program wizyty kard. Bertone na Kubie
◊ Kubański episkopat podał oficjalny program wizyty watykańskiego sekretarza stanu. Kard. Tarcisio Bertone odwiedzi Kubę w dniach 20-26 lutego w ramach obchodów 10. rocznicy historycznej wizyty Jana Pawła II w tym kraju. Oprócz Hawany watykański purpurat będzie także w Santa Clara oraz Santiago de Cuba, w tym w narodowym sanktuarium maryjnym Matki Bożej z Cobre. Nie jest wykluczone, że program będzie bogatszy o wizytę w diecezji Guantánamo-Baracoa utworzonej z inicjatywy Jana Pawła II. Być może kard. Bertone spotka się z pełniącym obowiązki głowy państwa Raulem Castro. Nie jest natomiast na razie przewidziane spotkanie z Fidelem Castro.
tc/rv
Wizyta „ad limina” biskupów z krajów arabskich – obecność chrześcijan w regionie
◊ „Na Bliskim Wschodzie chrześcijanie byli zawsze obecni” - przypomniał słuchaczom Radia Watykańskiego abp Michael Sabbah. Tymi słowami patriarcha Jerozolimy dał do zrozumienia, że mieszkańcami tego regionu są nie tylko muzułmanie i żydzi, ale także arabscy chrześcijanie. To właśnie Ci ostatni są spadkobiercami ogromnego dziedzictwa kulturowego i religijnego, które ukształtowało zachodnią cywilizację. Bliski Wschód jest kolebką chrześcijaństwa, a mimo to po dwóch tysiącach lat liczba wyznawców Chrystusa w tym regionie sukcesywnie maleje. Wraz z nadejście islamu w VII w. arabscy chrześcijanie stali się mniejszością religijną i taką – w dodatku podzieloną – pozostali do dnia dzisiejszego.
Niezależnie od podziałów eklezjalnych uważają siebie za spadkobierców uczniów Chrystusa, którzy w coraz trudniejszych warunkach, dają o nim świadectwo.
Sytuacja chrześcijan w świecie arabskim jest zróżnicowana. Każdy z krajów, które reprezentują obecni w Rzymie z wizytą „ad limina” biskupi, ma swoją specyfikę. Przykładowo, warunki życia i praktykowania religii w Arabii Saudyjskiej odbiegają od tych, których doświadczają Irakijczycy. Islamski socjalizm wywarł również swoje piętno na scenę religijną w Syrii. Jeszcze inaczej wygląda sytuacja chrześcijan w uchodzącej za model tolerancji w świecie muzułmańskim Jordanii.
Arabia Saudyjska
Najtrudniejszą sytuację mają chrześcijanie w Arabii Saudyjskiej, gdzie obowiązuje oficjalny zakaz praktykowania jakiejkolwiek religii poza islamem. Terytorium królestwa uważane jest za „jeden wielki meczet”, dlatego – mimo iż liczbę chrześcijan w tym kraju szacuje się na ponad dwa miliony – nie mają oni do dyspozycji ani jednego kościoła, ani kaplicy, ani domu modlitw. Zakazana jest oficjalna działalność księży. Nawet na autostradach pojawiają się znaki, które w kilku językach ostrzegą, że jest to droga tylko dla wyznawców islamu. Niemuzułmanom nie wolno wstępować do Mekki. Niedozwolone jest także wwożenie na teren Arabii Saudyjskiej symboli religijnych i publikacji, a nade wszystko Pisma świętego. Nad przestrzeganiem rygorystycznych zasad religijno-moralnych czuwa specjalna policja. Pod karą śmierci Saudyjczykom nie wolno zmieniać religii. Wyznawcami Chrystusa są w tym kraju obcokrajowcy, głównie z Filipin, Indii oraz Arabowie z innych krajów regionu. Wobec braku wolności religijnej w Arabii Saudyjskiej, żyjący tam chrześcijanie z nadzieją przyjęli słowa króla Abdallaha bin Abdulaziza Al-Sauda, który podczas audiencji u Benedykta XVI pozytywnie wyraził się o obecności chrześcijan w jego królestwie. Podczas tego historycznego spotkania, które odbyło się 6 listopada 2007 r., poruszono również zagadnienia dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego.
Jordania
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w sąsiadującej z Arabią Saudyjską Jordanii. Współczesną sytuację chrześcijan w tym kraju trafnie opisał król Abdullah II, który przed przyjazdem Jana Pawła II w marcu 2000 r. wypowiedział: „Katolicy i w ogóle wszyscy chrześcijanie, stanowią bardzo istotną i szanowaną część naszego społeczeństwa. Piastując odpowiedzialne stanowiska rządowe i samorządowe, uczestniczą we wszystkich aspektach życia politycznego, gospodarczego i społecznego kraju. Chrześcijanie odgrywają bardzo aktywną rolę w życiu jordańskiego parlamentu [...]. Cieszą się wolnością wyznania i swobodą praktyk religijnych; nawet w kwestii budowy kościołów. Król zawsze darzył chrześcijan uznaniem. Uważamy, że wzajemny szacunek i zrozumienie między chrześcijanami i muzułmanami w Jordanii może służyć jako model tolerancji między wyznawcami obu religii. Jako Jordańczycy jesteśmy z tego ogromnie dumni”.
Wypowiedź króla określa rzeczywistość, w jakiej żyją obecnie jordańscy chrześcijanie. Gwarantem wolności religijnej w Jordanii jest konstytucja, która zakazuje jakiejkolwiek formy dyskryminacji ze względu na przynależność religijną, niezależnie od faktu, że oficjalną religią królestwa jest islam. Nawracanie muzułmanina na chrześcijaństwo jest jednak zakazane. Jordańscy chrześcijanie korzystają z przywileju politycznego, jakim jest kwota parlamentarna. Uważani za lojalnych wobec króla i państwa chrześcijańscy politycy obejmują odpowiedzialne funkcje rządowe i nierzadko stanowiska ministerialne. W prawnych kwestiach religijnych chrześcijanie podlegają eklezjalnym sądom poszczególnych Kościołów.
Lokalny Kościół rzymskokatolicki uczestniczy w realizacji uniwersalnej misji Kościoła, który – nie zapominając o wymiarze duchowym – angażuje się w służbę człowiekowi i promuje godność osoby ludzkiej. Kościół jordański czyni to głównie przez parafie, szkoły katolickie, instytucje charytatywne i ośrodki pomocy społecznej. Na terenie Jordanii znajduje się ponad 30 parafii katolickich. Praca w nich obejmuje tradycyjne formy apostolstwa, tzn. udzielanie sakramentów, sprawowanie liturgii, apostolstwo chorych oraz praca z dziećmi i młodzieżą. Duchowieństwo cieszy się ogromnym poważaniem i autorytetem.
Priorytetem w działalności Kościoła rzymskokatolickiego zawsze była edukacja. Wydział Edukacji Patriarchatu Łacińskiego zarządza siecią ponad czterdziestu szkół, w których uczy się ponad 20 000 uczniów. Szkoły znajdują się na terytorium Jordanii i Palestyny. Niezależnie od nazwy, szkoły są placówkami międzywyznaniowymi, w których obok chrześcijańskich nauczycieli pracują także muzułmanie (głównie kobiety), a znaczny procent uczniów wyznaje islam. Szkoły patriarchalne, będąc miejscem spotkania chrześcijan różnych denominacji, mają również charakter ekumeniczny. W ten sposób są one przykładem ekumenicznego i międzyreligijnego „dialogu życia”.
Kościół jordański angażuje się również w ochronie zdrowia i pomocy społecznej. Istniejące tam szpitale i ośrodki zdrowia prowadzone są głównie przez zgromadzenia zakonne. Do najnowocześniejszych z nich należą: szpital Sióstr Różańca Św. w Irbidzie i włoskie szpitale w Ammanie i Karaku, gdzie pracują siostry kombonianki. Za pośrednictwem oficjalnych instytucji i mniej formalnych organizacji grupy katolickie uczestniczą w niesieniu pomocy ofiarom konfliktów w regionie. Działalność charytatywną koordynuje powstała w 1968 r. Caritas Jordania.
Zagrożeniem dla Kościołów są sekty, które zwłaszcza w Zerce, największym centrum przemysłowym Jordanii, przyciągają coraz więcej młodych katolików i prawosławnych. Największy problem wspólnot chrześcijańskich to permanentny spadek liczby wiernych. W przeszłości, zwłaszcza po wojnach arabsko-izraelskich w 1948 i 1967 r., do procentowego spadku chrześcijan w Jordanii przyczynił się napływ muzułmańskich Palestyńczyków. Współczesny spadek spowodowany jest emigracją i małżeństwami mieszanymi. Drastyczny wzrost liczby jordańskich emigrantów, głównie do USA, Kanady, Australii i Europy ma podłoże zdecydowanie ekonomiczne.
Zdając sobie sprawę ze statusu zanikającej mniejszości religijnej Kościół rzymskokatolicki podobnie jak pozostałe Kościoły chrześcijańskie przyjmuje politykę umiarkowaną. Decyzje podejmowane przez chrześcijańskich hierarchów zgodne są z polityką króla, którego darzą ogromnym poparciem i zaufaniem. Przy zachowaniu obecnego układu politycznego w Jordanii sytuacja chrześcijan w tym kraju nie powinna ulec zmianie.
A. Wąs SVD, Pieniężno, 15 stycznia 2008 r.
Zabójstwo misjonarza na Filipinach
◊ Na Filipinach zamordowano katolickiego księdza. Do zbrodni doszło wieczorem 15 stycznia na wyspie Tabawan, w archipelagu Sulu, na południowym zachodzie kraju. Ofiarą napastników padł 54-letni o. Jesus Reynaldo Roda, oblat Maryi Niepokalanej. Według nieoficjalnych doniesień policja jest przekonana, że sprawcami mordu są ekstremiści islamscy z powiązanej z Al Kaidą organizacji Abu Sayyaf. Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej pracują na archipelagu Sulu niemal od siedemdziesięciu lat. Zakonnikom z tego zgromadzenia Stolica Apostolska powierzała od chwili utworzenia odpowiednich struktur kościelnych (1950 r.) rządy diecezją Cotabato. W 1997 r. zabito w tej części Filipin innego oblata, wikariusza apostolskiego Jolo bp. Benjamina de Jesusa.
st/rv
Komunikat biskupów po pielgrzymce do Ziemi Świętej
◊ „Obecny czas ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Ziemi Świętej” – stwierdzili biskupi reprezentujący grupę koordynacyjną pomocy dla Kościoła w tym regionie świata. W Watykanie zaprezentowano komunikat podpisany przez przedstawicieli episkopatów Irlandii, Islandii, Francji, USA, Anglii i Walii, Hiszpanii oraz Kanady. Po raz ósmy z kolei odwiedzili oni terytorium Izraela i Palestyny, aby wyrazić solidarność z Kościołem obecnym w ziemskiej ojczyźnie Jezusa Chrystusa, a także wesprzeć starania o wprowadzenie tam sprawiedliwego pokoju.
W dokumencie wyrażono uznanie dla heroicznej wiary katolików zamieszkujących Ziemię Świętą. Zaapelowano do wszystkich członków Kościoła o pielgrzymowanie do tamtejszych sanktuariów. Przedstawiciele grupy koordynacyjnej zdają sobie sprawę ze złożoności problemów politycznych. Zauważają, że losy Izraelczyków i Palestyńczyków są ze sobą nierozerwalnie połączone. Podczas swego pobytu biskupi dostrzegli znaki nadziei: harmonijną współpracę chrześcijan i muzułmanów na Uniwersytecie w Betlejem oraz coraz dynamiczniej rozwijający się dialog na rzecz pokoju między Żydami, chrześcijanami a muzułmanami. Natomiast z dezaprobatą odnieśli się do budowy muru oddzielającego terytoria palestyńskie.
W komunikacie wyrażono także niepokój z powodu tragicznej sytuacji humanitarnej w strefie Gazy. „Mamy nadzieję i modlimy się, aby przywódcy narodów izraelskiego i palestyńskiego, przy pełnym poparciu naszych krajów oraz wspólnoty międzynarodowej, osiągnęli sprawiedliwy pokój” – czytamy w dokumencie wydanym przez grupę koordynacyjną pomocy dla Kościoła w Ziemi Świętej.
st/rv
Wiek modlitw o jedność chrześcijan - wywiad z kard. Kasperem
◊ „Nieustannie się módlcie”. Te słowa św. Pawła z Pierwszego Listu do Tesaloniczan (5, 17) są hasłem rozpoczynającego się Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Przeżywany on jest już po raz 101.
Obchody tygodnia modlitw o jedność wyznawców Chrystusa – określanego początkowo jako oktawa – zainicjował sto lat temu ks. Paul Wattson. Ten duchowny amerykańskiego Kościoła episkopalnego w roku 1898 utworzył w Graymoor w stanie Nowy Jork anglikańską wspólnotę zakonną Franciszkanów Pojednania (Franciscan Friars of the Atonement). Na rozpoczęcie i zakończenie oktawy modlitw wybrał on 18 i 25 stycznia jako dni poświęcone apostołom Piotrowi i Pawłowi. 18 stycznia w kalendarzu rzymskokatolickim czczono wówczas Katedrę św. Piotra. Datę tego święta, zachowaną jeszcze w Mszale Jana XXIII, Paweł VI przeniósł na 22 lutego, zresztą zgodnie z wcześniejszą o wiele wieków tradycją. Natomiast 25 stycznia czci się Nawrócenie św. Pawła. W styczniu 1908 r. oktawę obchodzono po raz pierwszy. W następnym roku ks. Wattson i założona przez niego wspólnota zakonna przeszli na katolicyzm, kontynuując modlitwę o jedność i działalność ekumeniczną.
********
Rzymskie obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan rozpoczynają nieszpory (godz. 17) w kościele sióstr brygidek. Przewodniczy im kard. Walter Kasper, kierujący Papieską Radą ds. Popierania Jedności Chrześcijan. W nabożeństwie uczestniczy luterańska delegacja z Finlandii, na czele której stoi biskup Turku, Kari Makinen. O owocach stuletniej modlitwy mówi kard. Kasper.
Kard. Kasper: Te sto lat było czasem bardzo bogatym w działanie Ducha Świętego. Tydzień Modlitw był znacznie wspierany, gdyż ekumenizm nie jest naszym dziełem, ale dziełem Ducha Świętego, bez którego nie można osiągnąć jedności. W ciągu wieku ta modlitwa bardzo się rozpowszechniła na całym świecie. Szczególnie w ostatnich latach utworzono wręcz „sieci modlitwy”, które połączyły klasztory, wspólnoty duchowe, biskupów, księży, świeckich. Ruch ekumeniczny jest więc prawdziwie ruchem modlitwy.
Można zatem powiedzieć, że chrześcijanie są dziś bardziej zjednoczeni?
Kard. Kasper: Tak, bez wątpienia. Dzisiaj chrześcijanie nie uważają się za nieprzyjaciół, lecz za braci i siostry w Jezusie Chrystusie, kroczących razem drogą ku pełnej jedności.
Temat tegorocznego Tygodnia zaczerpnięty jest z Listu do Tesaloniczan... Słowo refleksji?
Kard. Kasper: Ruch ekumeniczny pierwotnie sięga wieczernika, gdzie Jezus modlił się, aby wszyscy byli jedno. A ekumenizm polega na zinterioryzowaniu tej modlitwy Jezusa. Tegoroczne motto podsumowuje cały ruch ekumeniczny ostatniego stulecia. A jest to motyw przygotowany już w XIX w. przez niektórych świętych: Wincentego Pallottiego, księdza Orione. Oni już wówczas proponowali modlitwę o jedność. Dzisiaj idziemy w ślady tych wielkich świętych Kościoła katolickiego.
Tydzień Modlitw o Jedność jest inaugurowany u sióstr brygidek, wraz z luteranami. Jakie znaczenie ma ta celebracja?
Kard. Kasper: Tak, z Kościołem luterańskim Finlandii mamy szczególne relacje, gdyż Kościół ten czuje się bardzo bliski Kościołowi katolickiemu. Rokrocznie przyjeżdżają na uroczystości ku czci swego patrona, św. Henryka. Co rok rozpoczynamy tę modlitwę wraz z nimi i z siostrami brygidkami. Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w tym ich nabożeństwie nieszporów.
*******
Pierwszą redakcję tekstów na tegoroczny Tydzień Modlitw opracowała wielowyznaniowa grupa ze Stanów Zjednoczonych – dla upamiętnienia faktu, że to w tym kraju zaczęto urządzać oktawę modlitw o jedność. Następnie międzynarodowy zespół ekumeniczny, wyznaczony wspólnie przez komisję Wiara i Ustrój Światowej Rady Kościołów i przez Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan, dokonał ostatecznej redakcji i zatwierdzenia materiałów. Zespół zebrał się we wrześniu 2006 r. w klasztorze Franciszkanów Pojednania w Graymoor – czyli tam, gdzie przed stu laty podjęto tę inicjatywę. W tekstach tych przypomniano, że po przejściu wspomnianej wspólnoty zakonnej na katolicyzm ideę takiej modlitwy oficjalnie zaaprobował Papież Pius X. Materiały zawierają propozycje modlitw i rozważań oraz czytań biblijnych na poszczególne dni ekumenicznego tygodnia pod hasłem: „Nieustannie się módlcie”.
jp, ak/ rv, zenit
Czy Trzech Króli będzie dniem wolnym od pracy?
◊ Dobiegają końca prace nad projektem ustawy o przywróceniu święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy – poinformował Jerzy Kropiwnicki. Prezydent miasta Łodzi przewodniczy społecznej inicjatywie ustawodawczej. Do współpracy zaprosił prezydentów miast, burmistrzów i wójtów tzw. 55 miast papieskich.
Uzasadniając ten projekt Jerzy Kropiwnicki przypomniał, iż święto Trzech Króli jest najstarszym ze świąt chrześcijańskich związanych z narodzinami Jezusa Chrystusa. Zaznaczył, że ustanowienie tego dnia jako wolnego od pracy nie jest niczym wyjątkowym w kilku krajach europejskich:
„Obecnie święto Trzech Króli, stanowiąc jednocześnie dzień wolny od pracy, jest obchodzone jako święto państwowe w dziewięciu krajach Unii Europejskiej. W tym np.: Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, a co także interesujące ze względu na nieco odmienny światopogląd, Szwecji i Finlandii” – powiedział prezydent Łodzi.
Kropiwnicki wskazał, że stosownie do postanowień konkordatu Polska w porozumieniu z władzami Kościoła może w drodze ustawowej rozszerzać wykaz dni świątecznych, będących dniami wolnymi od pracy.
M. Kosiec OP, kai



