Radio WatykańskieRadio Watykańskie
Redazione +390669884602 | +390669884565 | e-mail: sekpol@vatiradio.va

2008-01-24

Papież i Stolica Apostolska

  • Benedykt XVI o europejskich wyzwaniach dla Kościoła w Słowenii
  • Abp Wesołowski nuncjuszem na Karaibach
  • Audiencja dla kard. Dziwisza
  • Papieskie orędzie na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu - streszczenie
  • Orędzie Benedykta XVI na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (dokumentacja)
  • Problem samoświadomości mediów - komentarz ks. Koprowskiego
  • Abp Życiński o obradach plenarnych Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego
  • Kościół na świecie

  • Czechy: zadośćuczynienie Kościołowi
  • Kenia: kolejny pokojowy apel Kościoła
  • Kościół w Polsce

  • Salezjańskie podsumowania misyjne
  • Kultura i społeczeństwo

  • Polska: modlitwy w intencji ofiar katastrofy lotniczej
  • Słowacy solidarni z Polakami w rocznicę własnej tragedii
  • Dem. Rep. Konga: nadzieje na pokój
  • Papież i Stolica Apostolska



    Benedykt XVI o europejskich wyzwaniach dla Kościoła w Słowenii

    ◊   Czy oczekiwania wiązane z integracją europejską nie były przesadne? Papież podjął ten problem, spotykając przybyłych z wizytą ad limina biskupów Słowenii. Przypomniał, że kraj ten przewodniczy w obecnym półroczu Unii Europejskiej, do której należy już od blisko czterech lat (od 1 maja 2004 r.). Od początku 2007 r. przyjął walutę euro, a ostatnio wszedł do strefy Schengen. Fakty te nie mają wprawdzie charakteru kościelnego. Interesują jednak Kościół, gdyż dotyczą życia ludzi, a zwłaszcza horyzontu wartości na naszym kontynencie. Podkreślili to słusznie biskupi Słowenii w liście pasterskim wydanym (23 kwietnia 2004 r.) przed wejściem ich ojczyzny do Unii. Przesłanie to może się dziś wydawać zbyt optymistyczne, gdyż zwrócono w nim uwagę na aspekty pozytywne. Nie pominięto jednak problemów i niebezpieczeństw. Zdaniem Benedykta XVI pełną wartość zachowuje zawarte tam stwierdzenie, że warunkiem pokoju w Europie jest respektowanie godności osoby. Na płaszczyźnie duchowej i etycznej nie można przy tym pomijać chrześcijaństwa. Niestety wielu europejskim intelektualistom trudno dziś jeszcze przyjąć, że „rozum i wiara potrzebują siebie nawzajem, aby urzeczywistniała się ich prawdziwa natura i misja”.

    „Rozpoznajemy tu główne wyzwanie, przed jakim staje dziś Kościół Słowenii. – powiedział Ojciec Święty. – Sekularyzm zachodniego typu, różny od marksistowskiego i może bardziej od niego podstępny, przejawia się oznakami, które muszą budzić nasz niepokój. Pomyślmy na przykład o niepohamowanym uganianiu się za dobrami materialnymi, niżu demograficznym czy osłabieniu praktyk religijnych z widocznym spadkiem liczby powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Słoweńska wspólnota kościelna już od pewnego czasu stara się odpowiedzieć na wyzwanie sekularyzmu. Obowiązkiem nas, pasterzy Kościoła, jest ukazywanie chrześcijanom drogi życia, aby byli solą i światłem w społeczeństwie. Zachęcam zatem Kościół w Słowenii, by na materialistyczną, egoistyczną kulturę odpowiadał konsekwentną akcją ewangelizacyjną. Niech zaczyna ją od parafii, gdyż to właśnie z nich, bardziej niż z innych struktur, mogą i powinny wychodzić inicjatywy i konkretna realizacja chrześcijańskiego świadectwa” – dodał Papież.

    Benedykt XVI nawiązał też do planowanego w Słowenii wiosną 2009 r. krajowego kongresu eucharystycznego. Dziękując biskupom za zaproszenie go do odwiedzenia wówczas tego kraju, powierzył Opatrzności realizację projektu wizyty.

    ak/ rv

    inizio pagina

    Abp Wesołowski nuncjuszem na Karaibach

    ◊   Ojciec Święty mianował nuncjuszem apostolskim w Dominikanie oraz delegatem apostolskim w Portoryko 60-letniego abp. Józefa Wesołowskiego. Był on do tej pory nuncjuszem w Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie. Służba dyplomatyczna na terenie Ameryki Łacińskiej nie jest dla abp. Wesołowskiego nowością. Poprzednio pracował on m.in. w nuncjaturze w Kostaryce, a w latach 2000-2002 był nuncjuszem apostolskim w Boliwii.

    tc/ rv

    inizio pagina

    Audiencja dla kard. Dziwisza

    ◊   23 stycznia na prywatnej audiencji Benedykt XVI przyjął kard. Stanisława Dziwisza. Metropolita krakowski brał udział w posiedzeniu Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II, które odbyło się w Rzymie.

    tc/ rv

    inizio pagina

    Papieskie orędzie na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu - streszczenie

    ◊   „Info-etykę” chroniącą godność osoby, na wzór bioetyki w medycynie zaproponował Benedykt XVI ludziom mediów. W liturgiczne wspomnienie patrona dziennikarzy św. Franciszka Salezego, opublikowano papieskie orędzie na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego temat brzmi „Media na rozdrożu między gwiazdorstwem a służbą. Szukać prawdy, by się nią dzielić”.

    Papież podkreśla rolę środków przekazu w rozpowszechnianiu podstawowego dobra, jakim jest informacja. Media wspierają demokrację, promują alfabetyzację, dialog i porozumienie między narodami oraz swobodną wymianę idei w duchu solidarności i sprawiedliwości społecznej. Odpowiadają w ten sposób na swe podstawowe zadanie, jakim jest służba dobru wspólnemu oraz umożliwianie człowiekowi „formacji etycznej i wewnętrznego wzrastania”.

    W obliczu tak wielkich możliwości Ojciec Święty wskazuje również ryzyko, jakim może być nierozsądne gwiazdorstwo, pokusa manipulacji świadomością, albo „kreowanie” wydarzeń w miejsce ich opisywania. Mając na uwadze wpływ środków przekazu na ludzi i społeczności Papież przypomina, że „nie wszystko, co technicznie możliwe, jest etycznie dopuszczalne”.

    Jak zauważa Benedykt XVI, kultura medialna „stanowi integralną część kwestii antropologicznej i kluczowe wyzwanie trzeciego tysiąclecia”. Media, na mocy „info-etyki”, która nakazuje bronić godności osoby, wezwane są do „poszukiwania i przedstawiania prawdy o człowieku, co jest ich najwyższym powołaniem”. Należy przy tym używać odpowiedniego języka przekazu, możliwie najbardziej pięknego i godnego.

    Papież przypomina także o wymogu prawdy, który nie ogranicza się jedynie do pracowników środków przekazu. Szczególnie ważny jest tu wymiar religijny życia. „Nasza era komunikacji jest cennym czasem poszukiwania prawdy dla rozwoju jedności między osobami i narodami” – czytamy w przesłaniu Benedykta XVI na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

    tc/ rv

    inizio pagina

    Orędzie Benedykta XVI na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (dokumentacja)

    ◊   Drodzy bracia i siostry!


    1. Temat najbliższego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu – „Środki społecznego przekazu na rozdrożu między gwiazdorstwem a służbą. Szukać prawdy, by się nią dzielić" – pokazuje, jak ważna jest rola tych narzędzi w życiu osób i społeczeństwa. Nie ma bowiem dziedziny ludzkiego doświadczenia, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę rozległe zjawisko globalizacji, w której media nie stały się częścią składową stosunków międzyosobowych oraz procesów społecznych, gospodarczych, politycznych i religijnych. W związku z tym w orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia tego roku napisałem: "Specjalna odpowiedzialność za promowanie poszanowania rodziny, informowanie o jej oczekiwaniach i prawach, ukazywanie jej piękna spoczywa szczególnie na środkach społecznego przekazu, ze względu na ich możliwości edukacyjne" (n. 5).


    2. Dzięki zawrotnej ewolucji technologicznej środki te uzyskały niezwykłe możliwości, stawiając jednocześnie nowe i nieznane pytania i problemy. Niezaprzeczalny jest wkład, jaki mogą one wnieść w przepływ wiadomości, w poznawanie faktów i szerzenie wiedzy: przyczyniły się one, na przykład, w decydującym stopniu do alfabetyzacji i socjalizacji, jak również do rozwoju demokracji i dialogu między narodami. Bez ich udziału naprawdę trudno byłoby sprzyjać i umacniać zrozumienie między narodami, nadać globalny wymiar dialogom pokojowym, zapewnić człowiekowi podstawowe dobro informacji, gwarantując jednocześnie swobodny przepływ myśli przede wszystkim w odniesieniu do ideałów solidarności i sprawiedliwości społecznej. Tak! Media jako całość nie są jedynie środkiem szerzenia idei, ale mogą i powinny być także narzędziami w służbie świata bardziej sprawiedliwego i solidarnego. Nie brakuje niestety ryzyka, że mogą się one przekształcić w systemy służące podporządkowaniu człowieka logikom podyktowanym przez panujące w danym okresie interesy. Tak jest w przypadku przekazu wykorzystywanego dla celów ideologicznych bądź w celu sprzedania produktów konsumpcji za pomocą natrętnej reklamy. Pod pretekstem przedstawiania rzeczywistości w istocie dąży się do usprawiedliwiania i narzucania wypaczonych wzorów życia osobistego, rodzinnego czy społecznego. Ponadto, aby zwiększyć tzw. oglądalność, czasami media nie wahają się uciekać do wulgarności, przemocy i przekraczania zasad. Istnieje wreszcie możliwość, że przez media są proponowane i promowane wzorce rozwoju, które raczej pogłębiają przepaść technologiczną między krajami bogatymi i biednymi, zamiast ją zmniejszać.


    3. Ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Również do mediów odnosi się to, co napisałem w encyklice „Spe salvi” na temat dwuznaczności postępu, który ofiaruje nowe możliwości dobra, ale też otwiera przepastne możliwości zła, które wcześniej nie istniały (por. n. 22). Należy zatem postawić sobie pytanie: czy mądrze jest godzić się na to, by środki społecznego przekazu służyły niekontrolowanemu gwiazdorstwu bądź znalazły się we władaniu tych, którzy posłużą się nimi w celu manipulowania sumieniami. Czy nie należałoby raczej sprawić, aby pozostały one na służbie osoby i dobra wspólnego i sprzyjały "formacji etycznej człowieka, we wzrastaniu człowieka wewnętrznego" (tamże)? Ich niezwykły wpływ na życie osób i społeczeństwa jest faktem powszechnie uznanym, należy jednak podkreślić przełom, powiedziałbym nawet – prawdziwą i właściwą zmianę roli, jakiej muszą one stawić czoło. Dziś, w coraz wyraźniejszy sposób, przekaz zdaje się czasami rościć sobie prawo nie tylko do przedstawiania rzeczywistości, ale też do determinowania jej dzięki posiadanej władzy i sile sugestii. Stwierdza się na przykład, że w sprawie niektórych wydarzeń media nie są wykorzystywane do właściwej roli informacji, ale do "tworzenia" samych wydarzeń. Wielu pasterzy postrzega z niepokojem tę niebezpieczną zmianę ich funkcji. Właśnie dlatego, że chodzi o rzeczywistość, która głęboko wpływa na wszystkie wymiary ludzkiego życia (moralny, intelektualny, religijny, społeczny, uczuciowy, kulturalny), narażając dobro osoby, należy powtórzyć, że nie wszystko to, co jest możliwe technicznie, jest dopuszczalne etycznie. Wpływ środków przekazu na życie współczesnego człowieka stawia zatem pytania, których nie można uniknąć, a decyzji i odpowiedzi, na które one czekają, nie można dłużej odkładać.


    4. Rolę, odgrywaną w społeczeństwie przez narzędzia społecznego przekazu, należy już traktować jako integralną część kwestii antropologicznej, która jawi się jako kluczowe wyzwanie trzeciego tysiąclecia. W taki sam sposób, jak to się dzieje na froncie życia ludzkiego, małżeństwa i rodziny oraz w dziedzinie wielkich zagadnień współczesnych, dotyczących pokoju, sprawiedliwości i ochrony stworzenia, również w sferze przekazu społecznego w grę wchodzą konstytutywne wymiary człowieka i jego prawdy. Gdy komunikacja traci etyczny punkt odniesienia i wymyka się spod kontroli społecznej, przestaje się liczyć z centralnym miejscem człowieka i jego nienaruszalną godnością, co grozi negatywnym wpływem na jego sumienie i jego decyzje, a w ostateczności uzależnieniem wolności i samego życia osób. Właśnie dlatego niezbędne jest, aby środki społecznego przekazu zazdrośnie broniły osoby i w pełni szanowały jej godność. Coraz więcej osób uważa, że w tej dziedzinie niezbędna jest dziś " info-etyka", tak jak istnieje bioetyka w dziedzinie medycyny i badań naukowych związanych z życiem.


    5. Należy unikać, by media stały się tubą materializmu gospodarczego i relatywizmu etycznego, będących prawdziwymi plagami naszych czasów. Mogą one natomiast i powinny przyczynić się do poznawania prawdy o człowieku, broniąc jej przed tymi, którzy usiłują jej zaprzeczyć lub zniszczyć. Co więcej, można powiedzieć, że poszukiwanie i przedstawianie prawdy o człowieku stanowią najwyższe powołanie komunikacji społecznej. Wykorzystywanie do tego wszystkich środków wyrazu, coraz piękniejszych i coraz bardziej wyrafinowanych, jakimi dysponują media, to porywające zadanie, powierzone w pierwszej kolejności przełożonym i pracownikom tego sektora. Zadanie to jednak w jakiejś mierze dotyczy nas wszystkich, wszyscy bowiem w czasach globalizacji, jesteśmy użytkownikami i pracownikami komunikacji społecznej. Nowe media, szczególnie telefonia i internet, odmieniają oblicze samej komunikacji i być może jest to cenna okazja do nakreślenia go na nowo, tak aby były lepiej widoczne, jak się wyraził mój czcigodny poprzednik Jan Paweł II, zasadnicze i niezbywalne rysy prawdy o osobie ludzkiej (por. List apostolski “Il rapido sviluppo”, 10).


    6. Człowiek spragniony jest prawdy, poszukuje prawdy; dowodzą tego zainteresowanie i powodzenie wielu inicjatyw wydawniczych, programów czy filmów telewizyjnych wysokiej jakości, w których uznane są i dobrze ukazane prawda, piękno i wielkość osoby ludzkiej, łącznie z jej wymiarem religijnym. Jezus powiedział: "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" (J 8, 32). Prawdą, która nas wyzwala, jest Chrystus, ponieważ tylko On może odpowiedzieć w pełni na pragnienie życia i miłości, jakie mieszka w sercu człowieka. Ten, kto Go spotkał i pasjonuje się Jego orędziem, doświadcza nieogarnionego pragnienia podzielenia się tą prawdą i przekazania jej: "To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami – pisze św. Jan – na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce [...], oznajmiamy wam, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem. Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna" (1 J 1, 1-3).


    Wzywajmy Ducha Świętego, aby nie zabrakło odważnych pracowników mediów i prawdziwych świadków prawdy, którzy, wierni nakazowi Chrystusa i przejęci orędziem wiary, "potrafią stawać się wyrazicielami dążeń współczesnej kultury i starają się przeżywać obecną epokę masowej komunikacji nie jako czas alienacji i zagubienia, ale jako cenną sposobność do poszukiwania prawdy i budowania wspólnoty między ludźmi i narodami" (Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników konferencji na temat mediów i kultury, 9 listopada 2002).


    Z tym życzeniem z serca udzielam wszystkim mego błogosławieństwa.


    Watykan, 24 stycznia 2008, święto św. Franciszka Salezego


    tłum. KAI

    inizio pagina

    Problem samoświadomości mediów - komentarz ks. Koprowskiego

    ◊   W poszczególnych Kościołach lokalnych Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzi się w różnych terminach (w Polsce w trzecią niedzielę września, w większości krajów w niedzielę przed Zesłaniem Ducha Świętego). Jest to jedyny światowy dzień, który ustanowił Sobór Watykański II. Temat tegorocznej refleksji zwraca uwagę na coraz większe niebezpieczeństwo, że media będą się odnosić do siebie samych, zamiast być wyłącznie narzędziem prawdy. Komentarz dyrektora programowego Radia Watykańskiego, ks. Andrzeja Koprowskiego SJ:

    *****

    Media odgrywają coraz to większą rolę w życiu współczesnych społeczeństw. W polityce, na tle kampanii wyborczych, zwłaszcza amerykańskiej, często słyszy się zdanie, że prezencja w mediach przekłada się na kartki wyborcze bardziej niż osobowość i program. W kształtowaniu obrazu Kościoła znamienne były uwagi nowego przełożonego generalnego jezuitów, o. Adolfo Nicolása, podczas pierwszej po wyborze homilii w Kościele del Gesù w Rzymie: „W tych dniach czasopisma, dzienniki żonglują pewnymi wyrażeniami: „czarny papież”, „papież biały”, władza, spotkania, dyskusje, ale to wszystko jest bardzo powierzchowne, nie odzwierciedla rzeczywistości. Karmią tych, którzy uwielbiają politykę - nie nas. Izajasz nam mówi: służba podoba się Bogu. Tylko służba się liczy.

    Środki społecznego przekazu odgrywają coraz większą rolę też w kształtowaniu mentalności, sposobu myślenia, w stopniu ludzkiej wrażliwości. Wrażliwości na samego siebie, na drugiego, na godność człowieka. Mówi się o kontraście między czasem medialnym a czasem biblijnym. Czas medialny jest bardzo szybki, a może inaczej – może być „poprzestawiany”. Dobór informacji, ich montaż sprawia, że w świadomości odbiorcy miesza się początek i koniec, gubi się „poczucie procesu”, w mentalności pokolenia kształtowanego przez media zbyt często zaciera się świadomość „przyczynowości zjawisk”, tego, że jedna decyzja pociąga za sobą określone konsekwencje. Gubi się w tym i poczucie odpowiedzialności za to, co się robi. Czas biblijny ma zupełnie inny rytm. Uwzględnia etapy i procesy stawania się. Jest czas siewu, czas obumierania ziarna, czas kiełkowania i wzrostu, czas owocowania, żniwa, czas świętowania udanych plonów. Czas i dokonujący się w nim proces dojrzewania przyjaźni, miłości, poczucia więzi, poczucia współodpowiedzialności.

    Era Guttenberga różniła się bardzo od epoki mediów, epoki Internetu. Trzeba to wziąć pod uwagę jako część naszej rzeczywistości. Bez dąsania się i krytyki, ale i bez biernego poddania się jej dominacji.

    Może byłoby warto, by środowiska dziennikarskie jak i środowiska duszpasterzy spotkały się w międzyczasie – pomiędzy dniem publikacji papieskiego Orędzia a wrześniowym dniem poświęconym środkom przekazu na różnego rodzaju – jak mówią górale - posiadach. Dziennikarze katoliccy, szerzej – chrześcijańscy, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, osoby świeckie zaangażowane w życie społeczności lokalnych także. By przeprowadzić wspólną refleksję nad sytuacją człowieka w tym kontekście, nad tym co można zrobić, by ludzie przestali się siebie bać (a wtedy nie będą tak często reagowali agresją), by umocnić klimat szacunku dla człowieka i poczucie własnej tożsamości, w tym skomplikowanym i pełnym różnic świecie, którego obraz kształtują media…

    Środowiskom chrześcijańskim ośmielam się podsunąć też temat bardziej szczegółowy: komunikacja a ewangelia. Ewangelizacja jest przecież komunikacją Słowa, komunikacją tyczącą określonego horyzontu życia, sposobu podejścia do życia, do samego siebie, do drugiego człowieka, do społeczeństwa w odniesieniu do Boga i tego, co On powiedział nam w Jezusie Chrystusie. O Sobie, o nas, o świecie. Jest czymś więcej jak tylko „przekazem treści”. Wprowadza na drogę bycia z Jezusem, na drogę zbawienia. Tkanka kulturowa ma w tym procesie ogromne znaczenie. Od zawsze kultura chrześcijańska, formowana przez Ewangelię, miała jako otoczenie elementy nie chrześcijańskie, pogańskie. Od Oświecenia kultura zachodnia coraz bardziej oddalała się od chrześcijaństwa. Pęknięcie obrazu rodziny, małżeństwa; zepchnięcie całego wymiaru religijnego na margines życia i do kącika życia indywidualnego, relatywizm w odniesieniu do życia publicznego, w ostatnich latach – oderwanie praw jednostki od interesu wspólnoty, i ogólnospołecznego są kontekstem przekazu Ewangelii.

    Potrzebna jest refleksja nad językiem przekazu. Językiem, którego częścią są formy życia wspólnotowego. Ruchy i stowarzyszenia katolickie, język rekolekcji zamkniętych, coraz popularniejszych wśród młodzieży, pielgrzymek, popularność (więcej niż turystyczna) sanktuariów maryjnych w wielu krajach Europy i innych kontynentów. Chrześcijaństwo jest wspólnotowe i wspólnototwórcze. Nie jest ideologią i nie wiąże się z jakąkolwiek partią, ale ze społeczeństwem obywatelskim. Sprzyja punktom kontaktu, znajduje wspólny język z tym, co jest dobre i umacnia poczucie godności; niemal automatycznie jest też w swoistej opozycji wobec tego, co podsyca egoizm, zamknięcie w sobie. Jeszcze jako kardynał, Joseph Ratzinger w jednym z artykułów o Komunikacji i kulturze cytował niemieckiego jezuitę, o. Hugo Rahnera: obrzęd sakramentu chrztu zawiera wyparcie się (odrzucenie) złego ducha i wszystkich spraw jego - „pompa diaboli”. W kontekście historycznym oznaczało to odcięcie się od pogańskiego charakteru zabaw cyrkowych, w których chrześcijanie byli rzucani na pożarcie zwierzętom, wyzwalających przemoc, okrucieństwo, poniżenie, aż po zabicie człowieka jako formę rozrywki dla innych. Obrzęd sakramentu chrztu zawiera w sobie określoną treść dotyczącą horyzontu życia i kultury charakterystycznej dla chrześcijaństwa, będącej – na ile potrzebne – znakiem sprzeciwu. „Czy ktoś nie dostrzega analogii z sytuacją dzisiejszą i formami kulturowej degeneracji?” – pytał obecny Papież.

    Można by mnożyć aspekty warte refleksji nad stykiem ewangelizacji i kultury, nad językiem przekazu medialnego – mając świadomość, że nie chodzi o przekaz idei, ani samą komunikację intelektualną, ale o proces życiowy, znaczący dla jakości życia społeczeństw, także w pluralistycznym jak nasz świecie. W świecie, w którym media pełnią ogromną rolę.

    A. Koprowski SJ

    inizio pagina

    Abp Życiński o obradach plenarnych Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego

    ◊   W Watykanie obradowała w dniach 21-23 stycznia sesja plenarna Kongregacji do spraw Wychowania Katolickiego. Prace tego gremium skupiały się wokół problematyki dotyczącej wyższych uczelni kościelnych, seminariów duchownych, szkół katolickich oraz zagadnienia powołań. W obradach uczestniczył abp Józef Życiński. Jak zaznaczył metropolita lubelski w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego, tegoroczna sesja plenarna miała wiele bardzo wrażliwych punktów. Chodzi m.in. o ruszający w 2010 r. „proces boloński”, czyli projekt zbliżenia systemów szkolnictwa wyższego krajów europejskich, w którym uczestniczy również Kościół.

    Poza tym omawiano reformę programu studiów dla wyższych seminariów duchownych, czyli tzw. ratio studiorum. „Ostatnia taka ratio studiorum została podpisana przez Pawła VI – przypomniał abp Życiński. Od tego czasu upadł mur berliński, w kulturze zaczął dominować internet, zaszły tak głębokie zmiany w globalnym świecie, że wszyscy właściwie postulowaliśmy, aby albo w istotny sposób opracować nowe zasady ratio studiorum, albo całkowicie je zmienić. Równocześnie procesy sekularyzacyjne sprawiają, że sytuacja szkół katolickich staje się trudniejsza, bo siostry zakonne, które je prowadziły tradycyjnie nie mają powołań i to też rodzi problemy, które Kongregacja musi uwzględniać długofalowo”.

    jp/st/rv

    inizio pagina

    Kościół na świecie



    Czechy: zadośćuczynienie Kościołowi

    ◊   Rząd Republiki Czeskiej zaakceptował tekst ustawy o odszkodowaniu za krzywdy majątkowe wyrządzone Kościołom i związkom wyznaniowym w okresie komunizmu. Przyjęty wczoraj projekt obejmuje wszystkie zarejestrowane Kościoły i związki wyznaniowe.
     
    Ustawa ta, jeśli zostanie przyjęta przez parlament ma szanse wejść w życie od 1 stycznia 2009 roku. Przewiduje, że państwo czeskie zwróci jedną trzecią budynków znacjonalizowanych po 1948 r. przez komunistów, a za resztę w okresie 60 lat zapłaci Kościołom majątek w wysokości 83 miliardów czeskich koron, co po dodaniu odsetek wyniesie jakieś 270 miliardów. Przedstawiciele państwa kompromis uważają za korzystny a przedstawiciele Kościołów podkreślają normalizację stosunków państwo-Kościół. Na wczorajsze posiedzenie czeskiego episkopatu zaproszony był twórca tej ustawy minister Václav Jehlička, któremu biskupi wraz z nuncjuszem dziękowali za uwieńczenie kompromisem trwających 18 lat negocjacji.

    P. Krysztofiak OP

    inizio pagina

    Kenia: kolejny pokojowy apel Kościoła

    ◊   Katolicki episkopat Kenii zaapelował 23 stycznia do prezydenta kraju, Mwai Kibakiego oraz przywódcy opozycji Raili Odingi o pełną współpracę z przedstawicielami społeczności międzynarodowej, starającymi się o rozwiązanie kryzysu politycznego w tym kraju. Misję mediacyjną wraz z zespołem współpracowników podjął były sekretarz generalny ONZ, Kofi Annan. Biskupi wezwali przywódców konkurujących ugrupowań do bezzwłocznego podjęcia dialogu. Zaapelowali do opozycji o zaprzestanie demonstracji, a do władz o zaniechanie manifestacji siły w tłumieniu protestów. Biskupi wskazali na konieczność odpowiedzialności za słowo, aby nikt nie podżegał społeczeństwa do niepokojów i nienawiści. Ujęli się za przesiedleńcami, których próbuje się przymusić do powrotu na dawne tereny, gdzie wszystko uległo zniszczeniu. „Nasi przywódcy muszą znaleźć realne, zgodne z prawem rozwiązania polityczne, które zainicjują przebaczenie i pojednanie” – stwierdzają biskupi Kenii. Wzywają też wiernych do modlitwy w intencji ojczyzny.

    st/ allAfrica.com

    inizio pagina

    Kościół w Polsce



    Salezjańskie podsumowania misyjne

    ◊   Praca w 129 krajach świata, 30 projektów edukacyjno-rozwojowych i ponad 5 tys. dzieci objętych adopcją na odległość – to główne osiągnięcia misyjne salezjanów w Polsce i na świecie. Jak podkreśla ks. Stanisław Rafałko SDB, szczególnym projektem jest program „Adopcja na odległość”, zwany też adopcją serca.

    „Jest to projekt, który trwa już siódmy rok. Ponad 5 tys. dzieci zostało objętych projektem adopcji na odległość imiennym i od września przekształcamy na adopcję tzw. grupową. Misjonarze nie są wstanie sprostać wymogom indywidualnym, przesyłać zdjęcia każdego dziecka oraz opisać jego sytuację. Poprosili, byśmy przeszli na grupową, czyli darczyńcy mogą wspierać dzieci z konkretnej placówki misyjnej, a cel pozostaje ten sam – dajmy dziecku szansę nauki” – powiedział ks. Stanisław Rafałko.

    Jest to inicjatywa służąca wspieraniu dzieci osieroconych lub żyjących w skrajnym ubóstwie. Adopcja na odległość dotyczy głównie dzieci z południowoamerykańskich, afrykańskich i azjatyckich rejonów objętych w minionych latach konfliktami wojennymi lub dotkniętych przez kataklizmy m.in. w Rwandzie, Indiach, Sri Lance, Peru i Brazylii.


    M. Kosiec OP, kai

    inizio pagina

    Kultura i społeczeństwo



    Polska: modlitwy w intencji ofiar katastrofy lotniczej

    ◊   W wielu miejscach Polski od rana odprawiane są Msze św. w intencji tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej, do której doszło 23 stycznia wieczorem, przy podchodzeniu do lądowania na lotnisku wojskowym w Mirosławcu. Biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak zaapelował do diecezjan o modlitwę oraz pomoc dla rodzin ofiar katastrofy.

    „Chrześcijanin wie, jak każdy człowiek, co to jest ból rozstania i co to jest śmierć. Równocześnie jest człowiekiem, który wie, że to nigdy nie jest definitywny koniec. W takim duchu staję z tymi rodzinami, którym ta śmierć normalnie boli, a wszystkich, którzy są blisko nich proszę, żeby mięli dla nich najwięcej, jak tylko może sobie człowiek wyobrazić, serca i by modlitwą wspierali ich w tych trudnych chwilach” – powiedział bp Edward Dajczak.

    W wypadku zginęło 20 osób wracających z Warszawy, z konferencji dotyczącej bezpieczeństwa lotów: 16 oficerów lotnictwa i czteroosobowa załoga samolotu.

    M. Kosiec OP, kai

    inizio pagina

    Słowacy solidarni z Polakami w rocznicę własnej tragedii

    ◊   Kondolencje i zapewnienie o modlitwie po katastrofie lotniczej w Mirosławcu napłynęły także ze Słowacji. "Biskupowi polowemu Tadeuszowi Płoskiemu, dowództwu Polskiej Armii, najbliższym z rodzin, kolegom i współpracownikom polskich oficerów, którzy zginęli w katastrofie, przekazuję szczere współczucie i zapewniam o modlitwach". To słowa z telegramu wystosowanego przez słowackiego biskupa polowego Fratiška Rábeka. Kondolencje przesłano jeszcze 23 stycznia późnym wieczorem, zaraz po katastrofie.

    Biskup zapewnia o swojej i Słowaków solidarności, tym bardziej, że tragiczne wydarzenie w Polsce miało miejsce dokładnie w drugą rocznicę katastrofy samolotu wojskowego AN-24 na Węgrzech, w pobliżu granicy ze Słowacją. Zginęło wówczas 42 słowackich żołnierzy wracających z misji w Kosowie.

    ks. S. Ługowski, Słowacja

    inizio pagina

    Dem. Rep. Konga: nadzieje na pokój

    ◊   Rosną nadzieje na pokój w regionie afrykańskiego jeziora Kiwu. Konferencja pokojowa w Gomie zakończyła się podpisaniem tzw. „zobowiązania do przerwania ognia”. Może to doprowadzić do zakończenia trwającego od 10 lat konfliktu. Jednak znawcy afrykańskich realiów podkreślają, że czas pokaże, czy będzie to oznaczać prawdziwy pokój dla Demokratycznej Republiki Konga i sąsiedniej Rwandy. Zdaniem kongijskiego episkopatu walki w regionie Kiwu są wojną gospodarczą, w której w grę wchodzi eksploatacja tamtejszych bogactw naturalnych, w tym bogatych złóż diamentów. To sprawia, że podpisane w Gomie zobowiązanie o przerwaniu walk przyjmowane jest z chłodnym optymizmem.

    bz/ rv

    inizio pagina