![]() | ![]() |

21/11/2009
Papież do artystów: piękno zbliża człowieka do Boga
◊ Nie lękajcie się konfrontacji z pierwszym i ostatecznym źródłem piękna. Wiara w żaden sposób nie umniejsza waszego geniuszu, waszej sztuki, wręcz przeciwnie, wynosi ją i ożywia, daje jej odwagę wykraczać ku Absolutowi – powiedział Papież w Kaplicy Sykstyńskiej do artystów całego świata. Benedykt XVI zaprosił 21 listopada do Watykanu najwybitniejszych przedstawicieli różnych dziedzin sztuki. Wśród ponad 250 twórców było dwóch Polaków: Krzysztof Zanussi i Igor Mitoraj. Inny polski artysta pojawił się w papieskim przemówieniu. Benedykt XVI zacytował bowiem znane słowa Norwida:
„Bo piękno na to jest by zachwycało
Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.
Już na samym początku Papież oświadczył, że celem tego niecodziennego spotkania w Watykanie jest odnowienie przyjaźni między sztuką i wiarą. O to zabiegali już jego poprzednicy. Benedykt XVI przytoczył pełne optymizmu i nadziei słowa Pawła VI do artystów z 1965 r.: „Wam wszystkim Kościół soborowy mówi w mojej osobie: jeśli jesteście przyjaciółmi prawdziwej sztuki, jesteście też przyjaciółmi naszymi. Świat, w którym żyjemy, potrzebuje piękna, by nie pogrążyć się w rozpaczy. To właśnie piękno, podobnie jak prawda, daje sercu człowieka radość”.
„Chwila obecna jest jednak naznaczona wygasaniem nadziei, nieufnością w relacjach międzyludzkich, co przejawia się w zniechęceniu, agresywności i rozpaczy – powiedział do artystów Ojciec Święty. – Zbyt często propagowane dziś piękno jest złudne, zakłamane i powierzchowne, zaślepiające i ogłuszające. Zamiast pomóc człowiekowi wyjść z siebie i otworzyć go na horyzonty prawdziwej wolności, pociągając go ku górze, zamyka go w sobie i sprawia, że w jeszcze większym stopniu staje się on niewolnikiem pozbawionym nadziei i radości. Piękno to jest fascynujące, lecz obłudne, rozbudza żądze, w tym pragnienie władzy, posiadania, górowania nad innym i szybko staje się własnym zaprzeczeniem, jego oblicze staje się sprośne, transgresyjne i prowokacyjne. Prawdziwe piękno natomiast otwiera ludzkie serce na głębokie pragnienie poznania, kochania i zbliżenia się do Innego, poza mną samym” – mówił Papież.
Benedykt XVI przypomniał, że na tę transcendentną funkcję piękna wskazywali już starożytni filozofowie, na przykład Platon. Tak pojmowało je od samego początku chrześcijaństwo. Świadectwem tego są niezliczone dzieła sztuki sakralnej, jak choćby Kaplica Sykstyńska z freskami Michała Anioła – mówił Papież. Przytoczył on również różne świadectwa związanych z chrześcijaństwem myślicieli. Przypomniał, że dla Simone Weil piękno było wręcz swoistą formą wcielenia Boga. „We wszystkim, co budzi w nas czyste i autentyczne doświadczenie piękna, istnieje też obecność Boga” – uważała cytowana przez Papieża francuska filozof.
W tym kontekście Benedykt XVI ponowił swój apel do artystów, aby konfrontowali się z wiarą, czerpali z chrześcijaństwa inspirację i byli wierni wysokiemu powołaniu sztuki, rozumianej jako via pulchritudinis, droga piękna otwierająca człowieka na świat i ku górze.
kb/ rv
Papieska audiencja dla zwierzchnika anglikanów
◊ Na prywatnej audiencji 21 listopada Benedykt XVI przyjął arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa. Prymas Wspólnoty Anglikańskiej przybył do Rzymu na konferencję poświęconą ekumenicznemu dziełu kard. Johannesa Willebrandsa. Jak poinformowało watykańskie biuro prasowe, rozmowa skupiła się na wyzwaniach, jakie stoją na początku nowego tysiąclecia przed wszystkimi wspólnotami chrześcijańskimi oraz na konieczności wspólnego działania i świadectwa dla sprostania tym zadaniom. Podjęto także kwestie związane z ostatnimi wydarzeniami w stosunkach katolicko-anglikańskich. Benedykt XVI i abp Williams wyrazili wolę kontynuowania i umacniania ekumenicznych relacji w perspektywie przewidzianego niebawem spotkania komisji przygotowującej trzeci etap międzynarodowego dialogu teologicznego obu stron.
tc/rv
Tajwan: zakończenie obchodów 150-lecia ewangelizacji wyspy
◊ Uroczysta Msza z udziałem papieskiego legata, kard. Jozefa Tomko zakończyła obchody 150-lecia ewangelizacji Tajwanu. W liturgii w Tajpej, której przebieg transmitowany był na żywo w internecie, wzięło udział 15 tys. wiernych z całego kraju oraz przedstawiciele Filipin, Wietnamu, Hong Kongu i Makao. Zwieńczeniem obchodów było dziękczynienie za dzieło ewangelizacji oraz świadectwa. W liście przekazanym przez swego wysłannika Benedykt XVI wskazał, że jubileusz ma przypominać przeszłość, ale jest też zarazem punktem wyjścia do podjęcia zintensyfikowanych działań ewangelizacyjnych.
„Kościół zyskał na znaczeniu szczególnie po przyjeździe misjonarzy z Chin, po tym jak zostali oni usunięci z tego kraju w latach 50. XX w. – powiedział o. Wojciech Golubiewski OP, pracujący na Tajwanie. – Zaangażowali się przede wszystkim w dzieła charytatywno-edukacyjne. Powstało wiele szpitali i szkół. Do tej pory zgromadzenia zakonne prowadzą szkoły katolickie, na północy, w Tajpej jest też uniwersytet. Kościół na Tajwanie otrzymywał dużą pomoc z Zachodu i dość intensywnie się rozwijał, później jednak rozwój ten przystopował. Dużym wyzwaniem dla Kościoła tajwańskiego jest przede wszystkim znalezienie nowych sposobów ewangelizacji w nowych warunkach. Wiele zależy tu od samych Tajwańczyków. Kościół na Tajwanie zwraca też uwagę na emigrantów, którzy są tu liczni. Najwięcej jest Filipińczyków oraz przybyszów z Ameryki Centralnej i Południowej. To są młodzi ludzie, którzy przyjeżdżają na studia. Kościół stara się na te wyzwania odpowiadać, ale wydaje mi się, że cały czas potrzebujemy wiele światła Ducha Świętego, w jaki sposób ewangelizować w warunkach tak odmiennej kultury, różnej od zachodniej tradycji” – mówił polski misjonarz z Tajwanu.
Kościół zapuścił korzenie na Tajwanie dopiero półtora wieku temu, chociaż katoliccy misjonarze trafiali na tę chińską wyspę zwaną wówczas Formozą już od XVI stulecia. Dziś katolicy, choć stanowią na Tajwanie nieliczną mniejszość, pełnią na wyspie ważną rolę społeczną.
bz/asianews
COMECE o konieczności promowania wolności religijnej w UE
◊ Na konieczność zintensyfikowania dialogu Kościołów i związków wyznaniowych z instytucjami unijnymi wskazali biskupi Starego Kontynentu na zakończenie sesji plenarnej COMECE w Brukseli. Konferencja Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej zapowiedziała wydanie dokumentu na temat promowania wolności religijnej w Unii.
Przewodniczący COMECE, biskup Rotterdamu Adrianus van Luyn w imieniu obecnych biskupów pogratulował Hermanowi van Rompuy wyboru na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, a pani Catherine Ashton na stanowisko wysokiego przedstawiciela ds. zagranicznych. Biskupi wyrażają nadzieję, że te dwie osoby będą promowały Unię Europejską, jako strażnika pokoju i sprawiedliwości zdeterminowanego do propagowania różnorodności w jedności.
Biskupi wyrazili zadowolenie z rychłego wejścia w życie Traktatu z Lizbony. Traktat ten wprowadza artykuł 17 stanowiący, że Unia uznaje specyficzny wkład Kościołów i związków wyznaniowych, i że będzie z nimi prowadziła otwarty, przejrzysty i regularny dialog. Bp van Luyn podkreślił, że dotychczasowy dialog z instytucjami europejskimi był owocny, a obecnie można liczyć na jego intensyfikację.
Biskupi z zadowoleniem powitali także rezolucję Rady Unii Europejskiej z 16 listopada br., która mówi o promowaniu wolności religijnej w politykach Unii, zwłaszcza w relacjach z innymi państwami. COMECE wkrótce opublikuje swój własny dokument, poświęcony tej tematyce.
Biskupi dyskutowali także o innych bieżących zagadnieniach, takich jak kwestie zmian klimatycznych czy nowe inicjatywy dotyczące nierozprzestrzeniania broni nuklearnej.
J. Łopatowska, Bruksela
Kard. Huzar: szacunek dla Kościoła nie tylko w kampanii wyborczej
◊ Kard. Lubomyr Huzar wyraził niezadowolenie z powodu instrumentalnego traktowania duchowieństwa przez kandydatów do fotela prezydenckiego na Ukrainie. Zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego stwierdził w wywiadzie prasowym, że ukraińscy politycy używają osób duchownych jako „przedwyborczej dekoracji, której im więcej, tym lepiej”. „To nie jest okazanie Kościołowi szacunku, ale wykorzystanie go do celów politycznych – powiedział kard. Huzar. – Szacunek dla Kościoła objawia się w codziennym życiu, gdy państwo poważa Kościół, a Kościół służy ludziom”. Kijowsko-halicki arcybiskup większy przyznał, że on sam spotkał się z jednym z kandydatów, Arsenijem Jaceniukiem. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to poparcia dlań ze strony Kościoła greckokatolickiego.
tc/ risu
Deklaracja manhattańska: głos chrześcijańskiego sumienia
◊ Ponad 150 organizacji katolickich i protestanckich w USA podpisało wspólne oświadczenie wyrażające sprzeciw wobec propozycji ustaw dotyczących aborcji, małżeństw osób tej samej płci oraz ograniczania wolności religijnej, szczególnie wśród personelu medycznego. „Deklarację manhattańską: głos chrześcijańskiego sumienia” zaprezentowano wczoraj w Waszyngtonie. Inicjatywa wpisuje się w toczącą się w Stanach Zjednoczonych debatę społeczną związaną z reformą ubezpieczeń społecznych i ochrony zdrowia.
Wyznawcy Chrystusa obawiają się, że nowe prawodawstwo doprowadzi do rozkładu życia społecznego. W propozycjach reform legalizujących związki homoseksualne autorzy deklaracji widzą próbę otwierania drzwi dla kolejnych „nowoczesnych” związków międzyludzkich. Jeśli pogodzimy się z małżeństwami gejów i lesbijek o swoje prawa upomną się kolejne mniejszości: związki zwane poliamorycznymi, czyli wielomiłością; poligamiczne czy w końcu kazirodcze – czytamy w deklaracji. Sprzeciw budzą też propozycje darmowej aborcji w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, eliminowania embrionów, ułatwienia eutanazji, wspomaganego samobójstwa i wszystkie inne pomysły nie do pogodzenia z godnością ludzką.
Oświadczenie amerykańskich chrześcijan podpisało wielu amerykańskich biskupów, pastorów ewangelickich, intelektualistów i liderów chrześcijańskich ruchów społecznych.
se/ ap, efe
USA: krajowa składka dla ofiar kryzysu
◊ „Rodzina w trudnościach, wiara przyzywa” to hasło towarzyszące krajowej składce, która odbywa się w dniach 21-22 listopada we wszystkie parafiach Stanów Zjednoczonych. Zebrane fundusze w tym roku będą przeznaczone dla ofiar kryzysu ekonomicznego, który szczególnie dotknął rodziny. W kraju „amerykańskiego snu” żyje w ubóstwie ponad 40 mln rodzin, 3 mln więcej niż przed kryzysem. Tamtejszy episkopat zweryfikował listę beneficjentów. Organizacje charytatywne, które kwestionują nauczanie społeczne i moralne Kościoła katolickiego, nie otrzymają finansowego wsparcia.
25 proc. środków zebranych w czasie krajowej zbiórki rozdzielanych jest na szczeblu diecezji i to ordynariusze odpowiadają za realizowane projekty. Wybierane są takie inicjatywy, które mają wyeliminować przyczyny ubóstwa, a nie tylko chwilowo ulżyć ubogim. W roku ubiegłym amerykańscy katolicy zebrali prawie 8 mln dolarów. Od początku trwania akcji ze środków tych sfinansowano ponad 8 tys. projektów charytatywnych. Organizatorzy zbiórki alarmują, że prawie 20 proc. amerykańskich dzieci mieszka w warunkach krytycznego ubóstwa.
se/ usccb, or, fides
Poznań: weekend dla parafii Taizé
◊ Nabierają tempa przygotowania do Europejskiego Spotkania Młodych w Poznaniu. W Centrum Przygotowań trwa weekend dla parafii. Przedstawiciele poszczególnych ekip spotykają się z wolontariuszami i braćmi z Taizé, by podsumować to, co już udało się zrobić a także zaplanować prace na najbliższe tygodnie. „Rozmawiamy z parafiami o takich bardzo praktycznych sprawach, jak znaleźć noclegi, czy jak przygotować przyjęcie młodych” – mówił br. Marek z Taizé. – Każda grupka zatrzymuje się ze swoim wolontariuszem na pół godziny. Wolontariusze stawiają pytania o to, ile miejsc w rodzinach już zostało znalezionych, ile jeszcze zostanie znalezionych, czy parafia jest już gotowa, jeżeli chodzi o program przedpołudniowy spotkania, czy pomyślano już o wieczorze sylwestrowym dla gości, czy wiadomo, gdzie on się odbędzie. To wiele konkretnych pytań, które pomogą parafialnym ekipom przypomnieć, że to już naprawdę ostatni etap przygotowań” – powiedział monitorujący przygotowania br. Marek.
Punktem kulminacyjnym tego weekendu będzie niedzielna Msza w poznańskiej katedrze. Do udziału w niej zaproszone są wszystkie parafialne ekipy przygotowań. Liturgia będzie transmitowana przez TV Polonia. Na zakończenie abp Stanisław Gądecki skieruje do młodych Polaków, przebywających aktualnie poza granicami kraju, specjalne zaproszenie na Europejskie Spotkanie Młodych 2009 w Poznaniu.
S. Tasiemski OP, kai
WOBEC ISLAMU C
◊ Podobieństwa i różnice
Co łączy chrześcijan z muzułmanami, a co ich dzieli?
W naszym cyklu Wobec islamu spotykamy się dziś po raz ostatni. W 99. dotychczasowych audycjach podejmowaliśmy różnorodne kwestie z kompleksowej problematyki muzułmańskiej. Odkrywaliśmy współczesne oblicza islamu, analizując wybrane jego elementy. Poznawaliśmy historię tej religii oraz podstawowe wiadomości o jej prawdach wiary i kulcie. W kontekście dialogu międzyreligijnego koncentrowaliśmy się na wzajemnych relacjach chrześcijan i muzułmanów. W ostatniej części omawialiśmy niektóre kraje muzułmańskie, podkreślając ich specyfikę oraz istniejące w nich problemy. Dziś, na zakończenie zestawimy jeszcze raz najważniejsze podobieństwa i różnice między chrześcijaństwem i islamem.
Obie religie są monoteistyczne i uniwersalne. Monoteistyczny charakter oznacza, że podkreślają one jedność i jedyność Boga oraz Jego absolutną władzę nad stworzonym światem i człowiekiem. Muzułmanom trudno jednak zaakceptować chrześcijańską prawdę o Trójjedynym Bogu. Uniwersalność (lub powszechność) obu religii wyraża się w tym, że ich przesłanie nie ogranicza się do jednej grupy etnicznej, ale skierowane jest do wszystkich ludzi. Rozumienie siebie jako najwyższej i najdoskonalszej ze wszystkich możliwych religii stanowi podstawę chrześcijańskiej i muzułmańskiej koncepcji o wyjątkowym charakterze. Istotnym elementem obu religii są tendencje ekspansyjne, czyniąc chrześcijaństwo i islam religiami misyjnymi.
Chrześcijaństwo i islam są religiami żywej relacji człowieka z osobowym Bogiem. Wiara jest aktem całkowitego zaufania i bezwarunkowego oddania się Bogu, który objawił się w historii jako jedyny, wszechmocny, sprawiedliwy, Bóg-Stwórca. Wiara jest zarówno dla chrześcijan, jak i dla muzułmanów aktem indywidualnym i wspólnotowym (wspólnotami wierzących są odpowiednio Kościół i umma). Obie religie uznają Abrahama za ojca prawdziwej wiary. Judeo-chrześcijańska tradycja uznaje Izaaka za pierworodnego Syna Abrahama, natomiast muzułmanie podkreślają, że był nim Izmael.
Teologicznym punktem zapalnym w relacjach chrześcijańsko-muzułmańskich jest sprawa ostateczności objawienia. Islam głosi, że jest nim Koran, który zastępuje wszystkie wcześniejsze objawienia. Stanowisko to stoi w konflikcie z przekonaniem chrześcijan, którzy wierzą, że ostateczne i pełne objawienie Boże dokonało się sześć wieków wcześniej w Jezusie Chrystusie. Islam pojmuje chrześcijańskie objawienie wyłącznie jako przygotowanie na przyjście Mahometa i islamu. Najważniejszy teologiczny argument obu stron dotyczy przekonania o byciu tą „jedyną prawdziwą religią”. Absolutne roszczenie prawa prawdziwości potęguje napięcie między wyznawcami obu religii. W historii spory chrześcijan i muzułmanów wyszły poza kwestie religijno-teologiczne, czyniąc z wyznawców obu religii wrogów politycznych. Powstałe w tym kontekście konflikty oraz głoszona przez wieki ekskluzywistyczna teologia obu religii wycisnęły piętno na wzajemnych relacjach.
Człowiek jest w obu religiach uznawany za dzieło Boże. Chrześcijanie wierzą, że nosi on w sobie obraz i podobieństwo Stwórcy, ale ciąży nad nim jednak grzech pierworodny i dlatego potrzebuje odkupienia. W islamie człowiek nie jest ani „obrazem Boga”, ani nie jest obarczony piętnem grzechu. Człowiek jest na ziemi zastępcą Boga (chalifa), któremu winien jest bezwzględne posłuszeństwo.
Islam z szacunkiem odnosi się do Jezusa (Isa), któremu Bóg przypisał ważne miejsce w dziejach relacji Boga z ludzkością. Zgodnie z tradycją muzułmańską Jezus wraz z innymi prorokami (m.in. Adamem, Noem, Abrahamem i Mojżeszem) przygotował drogę Mahometowi. Niezależnie od wyjątkowego charakteru swego posłannictwa Jezus dla muzułmanów nie jest Synem Bożym, lecz wyłącznie człowiekiem. Muzułmanie odrzucają chrześcijańską naukę o Wcieleniu, Synostwie Bożym oraz ukrzyżowaniu i zbawczym dziele Jezusa Chrystusa.
Muzułmanie oddają również szczególną cześć Maryi. Jest ona jedyną kobietą nazwaną w Koranie po imieniu. Matka Jezusa jest dla muzułmanów osobą w szczególny sposób wybraną przez Boga, ale nie jest Matką Bożą, pozostając „tylko” dziewiczą matką proroka Jezusa.
Wyznawcy islamu z szacunkiem odnoszą się do świętej Księgi chrześcijan, których – podobnie jak żydów – nazywają „Ludem Księgi” i dlatego nie utożsamiają ich z niewiernymi. W przekonaniu muzułmanów chrześcijanie sfałszowali jednak otrzymaną od Boga Księgę (Ewangelię), dlatego konieczne było kolejne objawienie, które przyjęło formę koraniczną.
Chrześcijan i muzułmanów łączy modlitwa, post i jałmużna. Nawet jeśli obie tradycje różnią się w szczegółach tych praktyk, to jednak w istocie służą one temu samemu celowi. Podobne w obu tradycjach są również prawdy wiary dotyczące życia po śmierci.
Nowy rozdział w relacjach chrześcijańsko-muzułmańskich otwarł Sobór Watykański II, dając katolikom teologiczne podstawy dialogu międzyreligijnego. Przełomowy w tym względzie był pontyfikat Jana Pawła II. Po raz pierwszy w historii papież Jan Paweł II nazwał muzułmanów „siostrami i braćmi” w wierze Abrahama, cytował Koran i odwiedził meczet. Dialogowy klimat między wyznawcami obu religii zaowocował w 2007 roku ważnym dokumentem muzułmańskim, który 138 muzułmańskich uczonych skierowało do przywódców chrześcijańskich na całym świecie. W tekście zatytułowanym Jednakowe słowo dla nas i dla was podkreślili możliwości prowadzenia dialogu, którego podstawą jest przykazanie miłości Boga i bliźniego.
Trudno byłoby jednak o poprawę stosunków miedzy chrześcijanami i muzułmanami, gdyby nie soborowa deklaracja Nostra aetate, która była swoistym „przewrotem kopernikańskim” w relacjach miedzy wyznawcami chrześcijaństwa i islamu. Po 44 latach jej przesłanie jest ciągle aktualne, dlatego na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć numer 3. poświęcony islamowi.
Kościół spogląda z szacunkiem również na muzułmanów, czcicieli Jedynego Boga, żyjącego i samoistnego, miłosiernego i wszechmocnego, Stworzyciela nieba i ziemi, który przemówił do ludzi. Starają się również poddawać z całej duszy Jego ukrytym postanowieniom, tak jak podporządkował się Bogu Abraham, do którego islamska wiara chętnie się odwołuje. Jezusa wprawdzie nie uznają za Boga, czczą go jednak jako proroka, a Jego dziewiczą matkę, Maryję, darzą szacunkiem i niekiedy pobożnie Ją wzywają. Oczekują nadto dnia sądu, kiedy Bóg odda zapłatę wszystkim wskrzeszonym ludziom. Dlatego cenią życie moralne i czczą Boga szczególnie przez modlitwę, jałmużny i post.
Nawet jeśli w ciągu wieków powstawały między chrześcijanami a muzułmanami liczne spory i uczucia wrogości, święty Sobór zachęca wszystkich, aby zapominając o tym, co było, czynili szczere wysiłki zmierzające do wzajemnego zrozumienia i dla dobra wszystkich ludzi dbali wspólnie o sprawiedliwość społeczną, dobro moralne, a także o pokój i wolność oraz je wspierali.
Drogim Słuchaczom dziękuję za uwagę, a Polskiej Sekcji Radia Watykańskiego (szczególnie zaś ks. Józefowi Polakowi SJ i pani Beacie Zajączkowskiej) jestem wdzięczny za pomysł oraz życzliwość, jak towarzyszyła opracowaniu audycji. Moje podziękowanie składam również na ręce o. Andrzeja Danilewicza SVD, który mimo licznych obowiązków jako przełożony prowincjalny Księży Werbistów w Polsce znajdował czas na przygotowanie dźwięku. Dziękuję wszystkim za wszelką pomoc w przygotowaniu tej audycji. Szczęść Boże!
Adam Wąs SVD
Dziennik 21.11.2009 - wersja dźwiękowa
Magazyn w sobotę
◊ W programie: aktualności watykańskie, relacja z zakończenia obchodów 150-lecia ewangelizacji Tajwanu oraz rubryka Wobec islamu. Dziś o. Adam Wąs SVD mówi o tym, co łączy chrześcijan z muzułmanami, a co ich dzieli. Posłuchaj:
Biuletyn Radia Watykańskiego jest rozsyłany gratis na adresy abonentów. Jak dokonać prenumeraty lub jak z niej zrezygnować informujemy na stronie www.radiovaticana.org/polski



